GTECH przenosi etaty do Polski

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
21 grudnia 2011, 07:22
Globalna firma IT GTECH, specjalizująca się w systemach informatycznych dla loterii, prowadzi politykę, która zakłada, że nowo powstające lub zwolnione etaty będą przyznawane w pierwszej kolejności polskiemu oddziałowi korporacji, poinformowali przedstawiciele spółki w rozmowie z agencją ISB.

"Generalnie, grupa nie zwiększa obecnie zatrudnienia i zapewnia sobie jego elastyczność wykorzystując konsultantów. Jednak nowo tworzone etaty są obecnie przyznawane, o ile jest to możliwe, polskiemu oddziałowi" - powiedział ISB prezes GTECH Poland Wojciech Włodarczyk. Podkreślił, że ta polityka to nie tylko efekt faktu, że polscy informatycy są nadal stosunkowo tańsi od zatrudnianych w Europie Zachodniej, ale też wynika z docenienia jakości ich pracy.

"Również w przypadku, kiedy jakiś etat się zwalnia, to jest on przenoszony do Polski, chyba że konieczna jest fizyczna obecność pracownika np. w Brukseli. Taki przypadek przeniesienia etatu mieliśmy nawet w ostatnim czasie" - dodał Jarosław Dąbrowski, regionalny dyrektor grupy ds. technologii, kierujący zlokalizowanym w Polsce centrum rozwojowym GTECH. GTECH zatrudnia w Polsce obecnie ponad 300 osób, w tym 250 w centrum rozwoju technologii a 60 obsługuje umowę z Totalizatorem Sportowym.

Inna spółka z grupy – Billbird, który obsługuje system "Moje Rachunki" – zatrudnia blisko 150 osób, w tym ok. 40 w dziale sprzedaży. Włodarczyk ocenia, że przez system płatności „Moje Rachunki" przechodzi rocznie ponad 2,5 mld zł. Od początku grudnia Totalizator Sportowy informował, że uruchomił nowy system informatyczny, dostarczony właśnie przez GTECH.

Spółka liczy, że pozwoli on jej rozwinąć ofertę i zaoferować szereg usług dodanych m.in. w internecie. "Nasze wynagrodzenie jest ustalone jako procent, a właściwie poniżej procenta, przychodów Totalizatora, co oznacza że kształtuje się na poziomie ok. 30 mln zł rocznie" - powiedział Włodarczyk. Dąbrowski poinformował natomiast, że kierowane przez niego centrum rozwojowe eksportuje ok. 400 tys. roboczogodzin miesięcznie. "To odpowiednik dziesiątek milionów złotych" – zaznaczył Dąbrowski. Dodał, że praca centrum jest związana z konkretnymi projektami, zwłaszcza dużymi wdrożeniami w kolejnych loteriach. W zeszłym roku do największych takich projektów należało przygotowanie i wdrożenie systemu dla Totalizatora. Kolejny dla loterii w Izraelu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: ISB
Tematy: przemysł
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj