Energetyka przechodzi transformację, do zrobienia nadal jest wiele

Artykuł partnerski
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
dzisiaj, 02:00
Energetyka przechodzi transformację, do zrobienia nadal jest wiele
Energetyka przechodzi transformację, do zrobienia nadal jest wiele/INFOR PL SA
Dyskusja „Transformacja – energia dla gospodarki” na Europejskim Kongresie Gospodarczym, była okazją do rozmowy o zmianie miksu energetycznego w Polsce oraz strategii największych graczy sektora. Skala działań jest bezprecedensowa.

Tło regulacyjne dla debaty nakreślił Wojciech Wrochna, sekretarz stanu w Ministerstwie Energii, pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej. Podkreślił on, że transformacja sektora energetycznego to proces długi i kapitałochłonny, wymagający jasnego wskazania kierunków przez państwo, oraz poinformował o stanie prac nad kluczowymi dokumentami. Krajowy plan w dziedzinie energii i klimatu (KPEiK) czeka na zatwierdzenie przez komitety stałe i ekonomiczny, a następnie przez Radę Ministrów. Pełnomocnik rządu ocenił, że jest to kwestia kilku tygodni. Trwają prace nad Polityką energetyczną Polski do 2045 r. (PEP2045) oraz nad Programem polskiej energetyki jądrowej (PPEJ), który ma zostać zaprezentowany po długim weekendzie majowym.

– Maj będzie zatem miesiącem wysypu rządowych dokumentów, które wskażą nam kierunek rozwoju polskiej energetyki – zapowiedział Wojciech Wrochna.

PGE zmienia oblicze

Katarzyna Rozenfeld, wiceprezes PGE Polskiej Grupy Energetycznej ds. operacyjnych, przedstawiła skalę działania największego koncernu na rynku.

– Transformacja to proces szalenie skomplikowany, oznaczający fundamentalną zmianę kształtu całego sektora. PGE wychodzi z punktu, w którym krajowa energetyka była zdominowana przez źródła węglowe. Zgodnie z naszą strategią, do 2035 r. udział węgla w wytwarzaniu energii ma znacząco spaść. W tym samym czasie wzrośnie udział gazu ziemnego i OZE, istotne będą dla nas również magazyny energii – opisywała wiceprezes PGE.

Zwróciła jednocześnie uwagę na paradoks: choć w polskich warunkach tempo transformacji jest wysokie, to w skali globalnej plasuje się na poziomie średnim, jeśli spojrzeć na cały obraz.

– Zmiana nie dotyczy wyłącznie wytwarzania energii, równie pilna jest modernizacja sieci dystrybucyjnych, które przez lata były niedoinwestowane i nigdy nie były projektowane z myślą o potrzebach energetyki rozproszonej – zaznaczyła.

Wiceprezes PGE stwierdziła, że przez lata główną barierą transformacji sieci dystrybucyjnych był brak środków. Przełomem okazało się uruchomienie Krajowego Planu Odbudowy, PGE pozyskała z tego źródła ponad 21 mld zł na transformację sieci. Katarzyna Rozenfeld przestrzegła jednak przed nadmiernym optymizmem w skali kraju.

– Nie popadajmy w euforię, ponieważ mamy bardzo dużo do zrobienia, aby poprawić jakość sieci w Polsce, która jest stara i niedoinwestowana – zaznaczyła.

Jako osobny obszar wymagający pracy wiceprezes PGE wskazała liberalizację rynku sprzedaży energii elektrycznej. Choć formalnie został on otwarty w 2007 r., to dane Urzędu Regulacji Energetyki i GUS pokazują, że sprzedawcę energii zmieniło zaledwie od 930 tys. do 1 mln odbiorców, czyli ok. 5 proc. W innych krajach europejskich wskaźnik ten jest znacznie wyższy.

– Przeprowadzamy transformację dla naszych klientów, aby zwiększyć wiarygodność naszego sektora. Dlatego chcemy zwiększać zaufanie naszych klientów, tworzyć zrozumiałe taryfy i stawiać na jasną komunikację – opisywała Katarzyna Rozenfeld.

Trzeba reagować na bieżąco

Wiceprezes PGE odniosła się również do kwestii finansowania inwestycji w warunkach głębokiej zmienności rynkowej i geopolitycznej. W przypadku aktywów gazowych firma dobiera struktury prawne projektów tak, aby zapewnić bezpieczeństwo procesu.

– Finansowanie inwestycji w aktywa węglowe jest dziś niemalże niemożliwe do pozyskania na rynku, dlatego zajmują się tym wyodrębnione podmioty – dodała.

Katarzyna Rozenfeld mówiła też o konieczności śledzenia debaty wokół Europejskiego Systemu Handlu Uprawnieniami do Emisji CO2 (ETS, Emissions Trading System), który bezpośrednio wpływa na koszty wytwarzania energii i tym samym na rentowność spółki.

W obliczu tej zmienności PGE Polska Grupa Energetyczna przyjęła zasadę corocznego przeglądu i aktualizacji strategii.

– Świat jest nieprzewidywalny, nielinearny i bardzo kruchy, co pokazują ostatnie wydarzenia w cieśninie Ormuz – mówiła Katarzyna Rozenfeld, wskazując na realne skutki globalizacji dla krajowego sektora energetycznego. Jednocześnie zaznaczyła, że procesy inwestycyjne rządzą się własnymi harmonogramami i nie można ich dowolnie modyfikować po pozyskaniu finansowania.

– Musimy w krótkich odstępach dokonywać przeglądów strategii i w sposób transparentny przedstawiać to naszym interesariuszom – podsumowała wiceprezes PGE.

Obecna strategia Grupy PGE, obowiązująca do 2035 r., została ogłoszona w 2025 r. Jej hasło to „Energia Bezpiecznej Przyszłości. Elastyczność”. Zakłada inwestycje w inteligentne sieci energetyczne, nowe wielkoskalowe i elastyczne elektrownie gazowe, odnawialne źródła energii, magazyny oraz zintegrowane systemy ciepłownicze. Nakłady na rozwój, utrzymanie i akwizycje mają wynieść 235 mld zł.

Michał Perzyński

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Artykuł partnerski
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj