Banki stawiają na tańsze placówki. Jeśli nie będą rentowne, zostaną zamknięte

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
27 grudnia 2011, 23:27
Przybywa oddziałów. ale banki zapowiadają zmniejszenie tempa
Przybywa oddziałów. ale banki zapowiadają zmniejszenie tempa/DGP
Na razie nie grozi nam masowa likwidacja oddziałów. Jednak sporo z nich zmieni lokalizacje.

Trudne otoczenie rynkowe wymusza na bankach większą dbałość o koszty. – Dlatego można spodziewać się przenoszenia placówek z drogich lokalizacji w miejsca, gdzie będą one bardziej rentowne, przy zachowaniu na praktycznie niezmienionym poziomie wielkości samej sieci – mówi Sergiusz Kulka, zarządzający siecią oddziałów w Raiffeisen Bank Polska.

Jego zdaniem przeprowadzki obejmą te oddziały, które banki otwierały 4 – 5 lat temu, kiedy ceny wynajmu nieruchomości były rekordowo wysokie, a umowy zwykle podpisywano na kilka lat.

Porządki w swojej sieci sprzedaży zapowiedział już PKO BP. Największy polski banki ma zamiar otwierać więcej oddziałów w sypialniach dużych miast, a także rezygnować z tych lokalizacji, które na siebie nie zarabiają. Pozostałe placówki w ciągu najbliższych kliku lat mają zostać wyremontowane. Modernizację zapowiedziało również Pekao.

Sieć sprzedaży powoli przebudowuje również ING. – W tym roku zmieniliśmy kilkanaście lokalizacji naszych placówek. Wszystko wskazuje na to, że w przyszłym roku będzie to podobna liczba; proces zmian i przenosin będzie prowadzony też w kolejnych latach – mówi Piotr Utrata, rzecznik ING. Przyznaje, że nowe lokale są nieco mniejsze od dotychczasowych i wyposażone w urządzenia umożliwiające klientom samodzielne dokonywanie operacji, np. wpłatomaty czy terminale internetowe.

Zdaniem ekspertów trudno spodziewać się, że banki będą w najbliższych latach rozbudowywały swoje sieci, bo rynek w dużych miastach jest już przesycony. W mniejszych miejscowościach z kolei trudno jest uzyskać rentowność oddziału.

Analitycy nie wykluczają jednak dużych zmian w sieci oddziałów w drugiej połowie przyszłego roku.

– Sytuacja jest dynamiczna i jeśli zyski banków zaczną spadać, niewykluczone, że zaczną one masowo zamykać nierentowne oddziały – mówi Michał Sobolewski z IDM. Drugą niewiadomą jest konsolidacja sektora bankowego. Jeśli któryś z banków zostanie przejęty przez inny działający na polskim rynku, prawdopodobnie część pokrywających się placówek zostanie zamknięta.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj