Bachert: Euro ponownie słabnie. Kurs EUR/USD spadł poniżej 1,27

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
12 stycznia 2012, 09:09
Joanna Bachert, Departament Skarbu PKO Banku Polskiego
Joanna Bachert, Departament Skarbu PKO Banku Polskiego/Inne
Na rynku euro/dolara, po dwóch dniach wzrostów, przyszedł czas na korektę.

Środowa sesja przyniosła spadek notowań wspólnej waluty momentami do 1,266 USD, a impuls do realizacji zysków dały: 1) ocena agencji ratingowej Fitch, iż EBC powinien zwiększyć program skupu obligacji krajów strefy euro, które znalazły się w tarapatach, aby wesprzeć Włochy i powstrzymać „kataklizm”, jakim byłby rozpad wspólnej walut. Fitch wyraźnie wskazał, iż bez Włoch strefa euro nie przetrwa, bowiem jest to kraj ważny zarówno politycznie, jak i gospodarczo; 2) informacja instytutu German Banking Association, iż wprowadzenie podatku od transakcji finansowych obniży zyski banków nawet o10%; oraz 3) słabsze dane z Niemiec, według których dynamika PKB spowolniła w IV kwartale 2011 roku do 0,25% zaś wzrost w ujęciu rocznym był niższy niż w 2010 roku. Takie figury nie napawają optymizmem biorąc pod uwagę, że dotyczą największej, gospodarki europejskiej.

Po wtorkowym umocnieniu złotego środa przyniosła również korektę na krajowym rynku walutowym. Skala deprecjacji naszej waluty nie była jednak duża. Po porannym teście wsparcia na 4,45 popołudniowe wzrosty pary EUR/PLN zakończyły się w okolicach 4,4725.

Niewykluczone, że wsparciem dla złotego okazała się ocena Komisji Europejskiej, iż Polska podjęła skuteczne działania, by zredukować deficyt w 2012 roku (podobnie jak Belgia, Cypr i Malta). W związku z tym „KE jest zdania, że nie jest konieczne podjęcie w stosunku do tych czterech państw kolejnych działań w ramach procedury nadmiernego deficytu, choć Komisja będzie nadal uważnie monitorować stan ich budżetów”.

Inwestorzy bez większych emocji przyjęli natomiast wyniki styczniowego posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej (RPP) oraz późniejszą publikację komunikat uzasadniającego decyzję. Zgodnie z oczekiwaniami RPP utrzymała dotychczasowe parametry prowadzonej polityki monetarnej, pozostawiając główną, rynkową stopę procentową na poziomie 4,50%. Przy podwyższonej inflacji i wciąż relatywnie mocnym wzroście gospodarczym nikt z ankietowanych przez agencję Reuters ekonomistów nie spodziewał się innej decyzji. Jak wskazują ankiety, najwcześniej zmiany stóp procentowych można oczekiwać w III kwartale br. Wówczas rynek spodziewa się obniżki kosztów pieniądza o 25 pb. Podobna w skali zmiana oczekiwana jest też w IV kwartale 2012 roku.

W czwartek, w centrum uwagi rynku znajdzie się natomiast decyzja EBC o stopach procentowych. Inwestorzy oczekują, że stopy procentowe pozostaną bez zmian. Jednocześnie liczą, iż bank będzie apelował do rządów o zwiększenie wysiłków na rzecz walki z kryzysem. Inwestorzy z uwagą będą też śledzić przebieg i wyniki czwartkowo-piątkowych aukcji długu Włoch i Hiszpanii. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PKO BP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj