Tanieje miedź na giełdzie w Londynie

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
7 lutego 2012, 08:38
Ceny miedzi na giełdzie metali w Londynie spadają z powodu obaw, że kryzys zadłużenia w Europie wpłynie na spadek popytu w Chinach. Miedź w dostawach trzymiesięcznych na LME w Londynie - po spadku o 0,4 proc. - jest wyceniana na 8466 dol. za tonę.

Na Comex w Nowym Jorku funt miedzi w dostawach na marzec tanieje o 0,5 proc., do 3,8465 dol.

Na giełdzie w Szanghaju tona miedzi w dostawach na kwiecień staniała o 1,5 proc. i była wyceniana po 60 tys. 210 juanów (9545 dol.) za tonę.

Prezydent Francji Nicolas Sarkozy i kanclerz Niemiec Angela Merkel wezwali Ateny do szybkiego przyjęcia planu oszczędności i zaproponowali utworzenie specjalnego konta do spłacania greckiego zadłużenia. Francja i Niemcy tracą cierpliwość do Grecji.

W poniedziałek w stolicy Francji odbyło się 14. wspólne francusko-niemieckie posiedzenie Rady Ministrów z udziałem szefów rządów.

Francja i Niemcy zażądały utworzenia specjalnego konta, na które wpływałyby dochody Grecji, a które w przyszłości posłużyłoby do spłaty greckiego zadłużenia.

Pieniądze zgromadzone na koncie, do którego Grecja nie miałaby dostępu, stanowiłyby gwarancję dla posiadaczy greckich obligacji państwowych, że odsetki od wykupionych papierów będą im regularnie wypłacane.

Szef Rady Europejskiej pochwalił Grecję za jej osiągnięcia w przezwyciężeniu kryzysu zadłużeniowego, ale jednocześnie zażądał od niej jeszcze większego wysiłku.

"Władze w Atenach dokonały wiele, ale to jeszcze za mało" - powiedział Herman Van Rompuy w poniedziałek wieczorem na Uniwersytecie Humboldta w Berlinie.

"Grecja nie jest odpowiedzialna tylko za siebie samą, jest odpowiedzialną za całą strefę euro" - stwierdził Van Rompuy, dodając, że wszystkie kraje muszą wziąć też na siebie odpowiedzialność i przezwyciężyć obecny kryzys.

Przewodniczący Rady Europejskiej wyraził przekonanie, że Niemcy pokonają własną powściągliwość i w pełni zaangażują się w sprawy europejskie.

Międzynarodowy Fundusz Walutowy ocenia, że gdyby kryzys zadłużenia w Europie jeszcze się pogłębił, ekspansja gospodarcza Chin mogłaby spaść o niemal połowę. To spowodowałoby spadek popytu na surowce, w tym również miedź, której Chiny są największym odbiorcą na świecie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: surowce
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj