Wspólna waluta umocniła się wobec dolara, a w ślad za nią złoty, który dziś ma szansę na trwałe zejście poniżej poziomu 4,20 za euro, przynajmniej do czasu środowego głosowania Eurogrupy, uważają analitycy.

W weekend parlament Grecji zaaprobował plan oszczędnościowy, który warunkuje otrzymanie kolejnej transzy pomocy z UE, Europejskiego Banku Centralnego i Międzynarodowego Funduszu Walutowego.

>>> Czytaj też: Zajkowski: Grecja wciąż dyktuje nastroje

"Od samego rana panują bardzo dobre nastroje po przyjęciu planu oszczędności przez Grecję mimo protestów. Na rynku walutowym euro umacnia się wobec dolara po ubiegłotygodniowej deprecjacji. Złoty również się umocnił i poniedziałek rozpoczął poniżej poziomu 4,20 za euro. Na giełdach też jest zielono" - powiedziała główna ekonomistka Banku Pocztowego Monika Kurtek.

Dobre nastroje mogą utrzymać się w dalszej części tygodnia, ale wciąż pozostaje niepewność odnośnie wyników spotkania ministrów finansów państw strefy euro. Na środę zaplanowane jest bowiem kolejne posiedzenie Eurogrupy, które ma zdecydować o otwarciu kolejnej transzy pomocy.

>>> Czytaj też: Rogalski: Lepszy okres dla złotego właśnie się skończył?

"Oczekiwania rynku są takie, że Eurogrupa zaakceptuje plan oszczędnościowy Grecji i wówczas byłaby szansa na dalsze umacnianie euro, a co za tym idzie także złotego, który wciąż podążą za parą euro/dolar."- powiedziała Kurtek.

W jej ocenie, dziś złoty będzie poruszał się poniżej poziomu 4,20 za euro i do środy może jeszcze umacniać się.

W poniedziałek, ok. godz. 10-tej jedno euro kosztowało 4,1880 zł, a dolar 3,1549 zł. Euro/dolar kwotowany był na 1,3277.