Dyplom wyższej uczelni nie gwarantuje pracy, ale młodzi wciąż chcą studiować

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
19 lutego 2012, 07:10
Młodzież niekontynuująca nauki
Młodzież niekontynuująca nauki/DGP
Tylko 5,4 proc. Polaków w wieku 18–24 lata przestaje się uczyć. To wynik trzy razy lepszy niż w krajach starej UE.

Polska młodzież lubi się uczyć – taki wniosek można wyciągnąć z najnowszych danych GUS dotyczących odsetka osób w wieku 18 – 24 lata, które kontynuują edukację. Jest ich 94,6 proc. – najwięcej w całej Europie. Średnia dla starych 15 państw członkowskich UE wynosi niecałe 85 proc.

>>> Czytaj też: Praca po studiach: nie tylko humaniści zostają po studiach na lodzie

– Pod względem pędu młodych do nauki zajmujemy drugie miejsce na świecie, zaraz po Australii. Tam po szkole średniej naukę na poziomie wyższym kontynuuje 85 proc. osób, a u nas 80 proc. – mówi prof. Janusz Czapiński, socjolog z Uniwersytetu Warszawskiego. Dodaje, że wynika to z przeświadczenia Polaków, iż wyższe wykształcenie zwiększa ich szansę na dobrą pracę i lepszą przyszłość.

Realizacji ich planów sprzyja rozwój szkolnictwa, głównie niepublicznego. W ostatnich latach powstało dużo wyższych szkół prywatnych – razem z uczelniami publicznymi jest ich obecnie 460, czyli o 150 więcej niż w roku 2000. W rezultacie szybko przybywa Polaków z wyższym wykształceniem. Jest ich już ponad 6 mln – prawie dwa razy więcej niż w 2003 roku i aż trzykrotnie więcej niż w 1998.

>>> Czytaj też: Bezrobocie po studiach: uczelnie zalewają rynek niedouczonymi absolwentami

Zapytani, dlaczego starają się o coraz lepsze wykształcenie wszyscy wymieniają jednym tchem: wyższe zarobki, lepszą pozycję na rynku pracy, możliwość uzyskania interesującego zawodu, wzrost prestiżu społecznego, samodzielności i niezależności. Czyli wszystko to, czego brakowało nam przed 1989 rokiem. – Po okresie PRL-u polski rynek pracy był bardzo wyposzczony, jeśli chodzi o osoby z wyższymi umiejętnościami. Tymczasem rynki zachodnie są nasycone absolwentami szkół wyższych. Tam, aby znaleźć dobrą pracę, często bardziej opłaca się skończyć dobre technikum – podkreśla Czapiński.

Jego zdaniem za chwilę zacznie słabnąć także nasz entuzjazm do nauki. Powód ten sam co na Zachodzie – rosnąca rzesza bezrobotnych absolwentów wyższych uczelni. Bo dyplom nie gwarantuje już zajęcia. W końcu 2011 roku co dziewiąty zarejestrowany bezrobotny miał wyższe wykształcenie, choć stopa bezrobocia w tej grupie nadal była niewielka i wynosiła ok. 5,5 proc.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj