"FT": Obama i Putin powinni rozmawiać o broni jądrowej

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
28 marca 2012, 04:45
Światowi przywódcy zebrali się na szczycie nuklearnym w Seulu. Choć wzięli w nim udział prezydent Barack Obama i przedstawiciele 50 rządów, nie jest to forum, na którym można by było rozwiązać jeden z dwóch istotniejszych problemów – rozwój programów nuklearnych Korei Północnej i Iranu.

Nie oznacza to jednak, że spotkanie w Seulu nie ma znaczenia. Kraje muszą wzmocnić swoje bezpieczeństwo nuklearne, tak by materiały rozszczepialne nie wpadły w ręce terrorystów. 

>>> Czytaj też: "NYT": W razie ataku Izraela na Iran, USA nieuchronnie wejdą do wojny

Mówiąc bardziej ogólnie, spotkanie pokazuje, że świat musi wypracować nowy kompromis pomiędzy państwami, które posiadają broń atomową, i tymi, które jej nie mają. Jednym z wielkich osiągnięć Obamy jest nakreślenie zasad takiego kompromisu.

Z jednej strony państwa takie jak Iran i Korea Północna nie mogą rozwijać arsenałów nuklearnych. Z drugiej, tradycyjne mocarstwa atomowe – takie jak USA, Rosja i Chiny – muszą dokonać głębokich redukcji swojego potencjału. Tylko za pomocą takich cięć zachowają moralne prawo wymagania od innych, by powstrzymali się od budowania broni jądrowej. Jeżeli Obama zostanie wybrany na drugą kadencję, będzie się starał doprowadzić do znaczącej redukcji światowego arsenału nuklearnego.

To będzie wymagało negocjacji z Rosją. USA i Rosja mają 95 proc. światowej broni jądrowej. W ostatnich latach zredukowały liczbę głowic do najniższego poziomu od lat 50. Jak jednak argumentuje międzynarodowa grupa nacisku Global Zero, oba kraje powinny zredukować swoje arsenały do tysiąca głowic każdy. 

>>> Czytaj też: Bez względu na koszt i logikę. Oto jak inwestuje się w Chinach

W maju Obama spotka się z prezydentem Władimirem Putinem po raz pierwszy od czasu jego reelekcji. Kontrola zbrojeń będzie jednym z ważniejszych tematów. Dla Rosji to trudne terytorium. Kreml opiera się na arsenale jądrowym, by zrekompensować słabość, jeżeli chodzi o broń konwencjonalną. Obama słusznie jednak chce realizować swoje marzenie o świecie bez broni nuklearnej. Reakcja Putina na tę inicjatywę wiele powie o jego drugiej kadencji w roli prezydenta Rosji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: FT
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj