Sudan zbombardował obóz sił pokojowych ONZ w Sudanie Płd.

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
16 kwietnia 2012, 12:11
Sudańskie lotnictwo zbombardowało w niedzielę wieczorem obóz sił pokojowych ONZ w przygranicznym regionie Sudanu Południowego - poinformowali w poniedziałek przedstawiciele ONZ i władz w Dżubie. Walki na pograniczu Sudanu i Sudanu Płd. trwają od końca marca.

Do ataku lotniczego doszło we wsi Mayom, w bogatym w ropę granicznym stanie Unity - powiedział lokalny minister informacji Gideon Gatpan. Według rzecznika misji ONZ w Sudanie Płd. (UNMISS) Kouidera Zerrouka "nikomu nic się nie stało".

Zdaniem Gatpana w obozie ONZ są straty materialne, a w wiosce Mayom zginęło siedem osób a 14 zostało rannych.

Przedmiotem konfliktu między Sudanem a Sudanem Płd. jest głównie przebieg liczącej 1800 km granicy. Od końca marca głównie w regionie Heglig, położonym w sudańskiej prowincji Południowy Kordofan, toczą się intensywne walki. Heglig jest bogaty w ropę naftową i ma kluczowe znaczenie dla sudańskiej gospodarki. Wydobywany tam surowiec stanowi ponad połowę produkcji tego kraju.

Heglig jest oddalony o około 60 km od Bentiu, będącego stolicą stanu Unity. Według władz Sudanu Płd. od zeszłego tygodnia siły sudańskie bombardują także to miasto.

10 kwietnia wojska południowosudańskie (SPLA) zajęły region Heglig. Następnego dnia zerwane zostały dwustronne rozmowy o bezpieczeństwie, granicy i podziale dochodów z ropy naftowej. Chartum i Dżuba ogłosiły mobilizację i przygotowania do wojny.

Armia Sudanu Południowego w niedzielę informowała, że nadal kontroluje Heglig. Tego dnia region ten był bombardowany przez sudańskie wojsko.

Z pierwszego, niepotwierdzonego jeszcze bilansu wynika, że w wyniku walk wojska południowosudańskie od 10 kwietnia straciły 19 żołnierzy. SPLA twierdzi, że po stronie sudańskiej zginęło 240 wojskowych.

Po oddzieleniu się Sudanu Południowego od Sudanu w lipcu 2011 roku, w granicach nowego państwa znalazło się 75 proc. terenów roponośnych, ale jedynym sposobem eksportu ropy jest rurociąg prowadzący przez terytorium Sudanu. Oba kraje nie porozumiały się też m.in. co do opłat pobieranych przez Sudan za transport ropy z Południa do portu na swym terytorium.

Rozdział obu państw sudańskich dokonał się na mocy porozumień pokojowych z 2005 roku, które zakończyły 22-letnią wojnę domową. Szacuje się, że w wyniku konfliktu między arabską, muzułmańską Północą a chrześcijańsko-animistycznym Południem zginęło ponad 2,5 mln ludzi, a ponad 4 mln zmuszono do opuszczenia domów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj