Republikanie zablokowali w Senacie "zasadę Buffetta"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
17 kwietnia 2012, 01:55
 Republikanie zablokowali w w poniedziałek w Senacie "zasadę Buffetta", czyli projekt ustawy przewidujący obłożenie najbogatszych Amerykanów podatkiem o minimalnej wysokości 30 proc. ich dochodów.

Tak jak przewidywano, Demokratom nie udało się zmobilizować większości 60 głosów w 100-osobowym Senacie, niezbędnej do nadania projektowi dalszego postępowania legislacyjnego.

Demokratów i Republikanów w Kongresie czekają w tym tygodniu dalsze starcia wokół forsowanego przez prezydenta Obamę projektu podwyższenia opodatkowania osób zarabiających ponad 1 mln dolarów rocznie oraz republikańskich projektów ulg podatkowych dla przedsiębiorstw.

"Zasada Buffetta" bierze swą nazwę od miliardera Warrena Buffetta, który ją popiera i publicznie ubolewał, że (proporcjonalnie) płaci niższe podatki niż jego sekretarka.

>>> Czytaj też: Warren Buffett: bogacze powinni płacić wyższe podatki

Chociaż zdaniem analityków większych zmian w systemie podatkowym przed listopadowymi wyborami spodziewać się nie należy, to demokratyczny senator Sheldon Whitehouse zapowiedział już, że jego partia będzie forsować większe opodatkowanie milionerów "przez cały rok, bowiem jest to ważny sygnał dla amerykańskiej klasy średniej".

Obama i Demokraci argumentują, że zwiększenie opodatkowania najbogatszych przyczyni się do zredukowania deficytu budżetowego i uczyni system podatkowy bardziej sprawiedliwym.

Natomiast Republikanie reprezentują zupełnie odmienny pogląd - chcą cięć podatków, nawet kosztem zwiększenia deficytu, aby w ten sposób ożywiać koniunkturę i zwiększać liczbę miejsc pracy. Ich zdaniem "zasada Buffetta" nie przybliży rozwiązania problemu deficytu budżetowego i bezrobocia a jedynie jeszcze bardziej zantagonizuje społeczeństwo.

>>> Czytaj też: Buffett i jego wpadki

"Mamy prezydenta, który wydaje się być bardziej zainteresowany ustawianiem ludzi przeciwko sobie niż czymkolwiek innym" - powiedział przywódca Republikanów w Senacie Mitch McConnell.

Walka wokół podatków będzie się zaostrzać bowiem w końcu br. upływa ważność ulg podatkowych dla wszystkich Amerykanów uchwalonych podczas prezydentury George'a W. Busha. Ulgi dotyczyły m. in. podatków od nieruchomości, podatków od zysków kapitałowych i od dywidend.

Ekonomiści obawiają się, że impas w tej kwestii może, już po wyborach, zablokować decyzje w innych sprawach ważnych dla odrodzenia gospodarki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: podatki
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj