Przasnyski: Gwałtowny przypływ optymizmu

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
17 kwietnia 2012, 17:48
Roman Przasnyski, analityk Open Finance
Roman Przasnyski, analityk Open Finance/Inne
Wtorkowa sesja przyniosła kontynuację odreagowania po niedawnych spadkach. Tym razem było ono bardziej zdecydowane, niż dzień wcześniej. Warszawski parkiet skorzystał na tym mniej niż pozostałe.

We wtorek inwestorzy na europejskich parkietach przerabiali podobny scenariusz, jak dzień wcześniej. Asekuracyjne otwarcie, trochę niepewności w trakcie pierwszej godziny handlu, odważniejsze wyjście indeksów w górę i czekanie na dane zza oceanu. Okazały się one niejednoznaczne, ale ich interpretacja była optymistyczna.
Początek handlu na warszawskim parkiecie nie przyniósł zmian indeksów w porównaniu z poniedziałkowym fixingiem. W trakcie pierwszej godziny podaż sondowała siłę byków, ale niewiele wskórała. Byki początkowo nie były skłonne do odważnych posunięć. Ruszyły się dopiero po publikacji lepszego niż się spodziewano wskaźnika nastrojów niemieckich inwestorów instytucjonalnych. Spodziewano się jego niewielkiego spadku, tymczasem wzrósł on z 22,3 do 23,4 punktu. Reakcją był wzrost indeksu naszych największych spółek o 0,6 proc., do 2265 punktów. Kolejne godziny przyniosły stabilizację WIG20 w okolicach tego poziomu.

Drugi impuls do kontynuacji zwyżki przyszedł wraz z kolejną porcją danych zza oceanu. Rozczarowała liczba rozpoczętych budów domów, spadając z 694 do 654 tys. Oczekiwano, że sięgnie ona 705 tys. Przyjemną niespodziankę sprawiła liczba wydanych zezwoleń na budowę. Zwiększyła się ona z 715 do 747 tys., osiągając poziom najwyższy od września 2008 r. W interpretacjach inwestorów przeważył optymizm związany ze spodziewaną poprawą sytuacji w przyszłości. Bardziej zaskakująca była reakcja na informację o tym, że w marcu produkcja przemysłowa nie zwiększyła się w porównaniu do lutego. Spodziewano się jej wzrostu o 0,3 proc. Mimo rozczarowania indeksy na naszym kontynencie poszły w górę. W Paryżu i Frankfurcie zwyżka sięgała 1,7 proc. WIG20 dotarł do 2276 punktu, zyskując 1,1 proc.
W pierwszych godzinach handlu w Warszawie sytuacja w gronie największych spółek była niezbyt zróżnicowana. Wyróżniały się zwyżkujące o prawie 1.5 proc. akcje Boryszewa. W ciągu dnia skala zwyżki zwiększyła się do 4 proc. Szybko znalazły one konkurentów do miana liderów. Były nimi walory spółek paliwowych. Po południu papiery Lotosu zyskiwały ponad 5 proc., a akcje PKN Orlen szły w górę o prawie 4 proc. Po ponad 2 proc. rosły walory JSW i KGHM. Poniedziałkowy skok o prawie 8 proc. korygowały papiery GTC, zniżkując o niemal 2 proc.

W pierwszych minutach handlu na Wall Street indeksy rosły po 0,2-0,3 proc. Skala zwyżki szybko jednak zwiększyła się do ponad 1 proc. To dodatkowo wsparło wzrost na głównych parkietach europejskich. CAC40 zyskiwał 2,5 proc., a DAX ponad 2 proc.

Nasze indeksy z tej poprawy nastrojów skorzystały w niewielkim stopniu. WIG20 zakończył dzień zwyżką o 0,88 proc., WIG wzrósł o 0,66 proc., mWIG40 o 0,17 proc., a sWIG80 o 0,23 proc. Obroty wyniosły 625 mln zł.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Open Finance
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj