Za tydzień wejdzie w życie nowa ustawa deweloperska

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
24 kwietnia 2012, 04:01
Plan budowy domu
Plan budowy domu/ShutterStock
Ochrona środków wpłaconych przez klientów i szereg nowych obowiązków dla deweloperów, którzy mają precyzyjniej informować klientów – ustawa deweloperska wchodzi w życie 29 kwietnia br.

W następny poniedziałek deweloperzy i ich klienci obudzą się w zupełnie nowej rzeczywistości. Rzeczywistości kreowanej przez ustawę deweloperską, która w życie wchodzi 29 kwietnia 2012 roku i poważnie zmienia sytuację osób kupujących mieszkanie na rynku pierwotnym. Najważniejszą nowością wprowadzoną przez ustawę jest obowiązek gromadzenia pieniędzy nabywców na rachunkach powierniczych – rozwiązanie to zabezpiecza klientów przed utratą pieniędzy, w razie gdyby deweloper nie wywiązał się z umowy. Niestety, zapis ten obowiązywać będzie dla inwestycji, których sprzedaż rozpoczęła się po wejściu w życie ustawy, co oznacza, że na razie większość deweloperów uniknie tego obowiązku.

Ale nowych rozwiązań jest dużo więcej i zaczną one działać już za tydzień. Przede wszystkim klienci mają otrzymać wystandaryzowaną informację o nabywanej nieruchomości, a w niej szereg szczegółowych informacji nie tylko o realizowanej inwestycji (obejmujące także np. plan zagospodarowania przestrzennego dla najbliższej okolicy), ale i o samej firmie. Klienci dowiedzą się z takiego prospektu jaka jest kondycja finansowa dewelopera i jak wygląda jego doświadczenie budowlane. Dodatkowo deweloper będzie miał obowiązek poinformować kupujących o planach powstania w okolicy obiektów obniżających standard życia takich jak droga szybkiego ruchu, tory kolejowe, czy spalarnia śmieci.

Najwięcej kontrowersji wzbudza obowiązek prowadzenia rachunków powierniczych. Firma realizująca inwestycję nie będzie mogła do woli korzystać z pieniędzy wpłaconych przez klientów. W przypadku otwartego rachunku powierniczego bank będzie przekazywał firmie środki w transzach w miarę realizacji inwestycji, a jeśli prowadzony będzie rachunek zamknięty, to pieniądze zostaną deweloperowi wypłacone dopiero po podpisaniu aktu notarialnego przenoszącego własność nieruchomości na klienta. To problem dla niewielkich firm, bo będą musiały finansować budowę ze środków własnych lub z kredytu. Środki własne nie każdy ma, a kredyt kosztuje. Dotąd możliwa była sytuacja, w której deweloper sprzedawał „dziurę w ziemi”, a budowę prowadził z pieniędzy pozyskanych ze sprzedaży.
Dodatkowo ustawa nakazuje zawieranie umów w formie aktu notarialnego, co podnosi poziom bezpieczeństwa dla kupującego. Co więcej, koszty notarialne i sądowe mają być pół na pół dzielone pomiędzy strony transakcji. Warto też zwrócić uwagę, że pieniądze wpłacone przez kupujących nieruchomości będą wyłączone z masy upadłościowej. Ma z tego powstawać odrębna masa majątkowa, gdzie pierwszeństwo w zaspokajaniu wierzytelności będą mieli nabywcy mieszkań lub domów jednorodzinnych objętych danym przedsięwzięciem. To rozwiązanie zwiększa prawdopodobieństwo odzyskania pieniędzy w razie upadku dewelopera.

W ciągu dwóch lat od wejścia w życie nowa rzeczywistość deweloperska zostanie skontrolowana przez rząd. Celem tej kontroli będzie wprowadzenie poprawek łatających ewentualne niedoróbki czy luki.

mkrason2_big_111983.jpg
Marcin Krasoń analityk Open Finance
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Open Finance
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj