Hiszpania spisuje kolejne kredyty na straty

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
11 maja 2012, 05:24
Rząd premiera Mariana Rajoya polecił hiszpańskim bankom zwiększenie o kolejne 35 mld euro kapitałów na pokrycie niespłaconych kredytów hipotecznych. Łącznie straty osiągnęły już więc 90 mld euro.

Zdaniem agencji analitycznej Moody’s mogą one przekroczyć 300 mld euro.

O ile z powodu załamania rynku nieruchomości nie są zagrożone dwa główne banki kraju, Santander i BBVA, które znaczną część dochodów osiągają za granicą, w fatalnej sytuacji są banki regionalne. W środę za 4,5 mld euro rząd przejął strategiczny pakiet akcji w czwartym największym banku kraju, Bankia. Jednak możliwości finansowe władz są ograniczone z powodu nieufności inwestorów co do stabilności finansowej Madrytu: wczoraj rentowność 10-letnich obligacji kraju przekraczała 6 proc.

Między 2000 a 2010 r. ceny nieruchomości w Hiszpanii wzrosły o 100 proc., jednak od 2008 r. załamały się o 30 proc. W Irlandii, której sektor bankowy jest sześciokrotnie mniejszy niż Hiszpanii, wartość spisanych z tego samego powodu na straty kredytów osiągnęła 56 mld euro.

Cios dla finansów państwa był tak duży, że Dublin musiał prosić Unię o pomoc przed bankructwem. W przypadku Madrytu taki scenariusz nie jest możliwy: Wspólnota nie ma pieniędzy na ratowanie tak dużego kraju.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Tematy: komentarz
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj