Co z tym Facebookiem?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
17 maja 2012, 05:20
Im bliżej debiutu giełdowego Facebooka, tym więcej wątpliwości. Wielkość emisji i cena akcji rosną, inwestorzy odradzają długoterminową inwestycję, a GM wycofuje gigantyczną kampanię reklamową.

Informacja o wycofaniu przez General Motors wartej 10 mln USD kampanii reklamowej z serwisu społecznościowego pojawiła się na stronie internetowej dziennika Wall Street Journal i zabrzmiała jak grom z jasnego nieba. GM motywuje swoją decyzję bardzo prostym faktem – reklama na Facebooku jest w ich przypadku nieskuteczna. Jest to pierwszy tak istotny krok podjęty wśród pojawiających się u wielu reklamodawców wątpliwości dotyczących skuteczności płatnych reklam w serwisie.

Wprawdzie żaden moment nie byłby dla Facebooka dobry na taką informację, jednak kilkadziesiąt godzin przed debiutem giełdowym to prawdopodobnie jeden z najgorszych. Szczególnie dlatego, że to właśnie na reklamie firma opiera swój dalszy wzrost. Mimo tego, że 10 mln USD to dla serwisu żadna strata, może to fatalnie wpłynąć na nastroje zarówno inwestorów, jak i działu sprzedaży reklam.

Z wielu stron można usłyszeć głosy, które wypowiadają się chórem: akcje Facebooka są przeszacowane, zainteresowanie ich emisją to wynik nietrwałej mody, a długoterminowa inwestycja absolutnie się nie opłaci. Ankieta przeprowadzona przez serwis WhisperNumber.com i opisana przez Bloomberg pokazuje, że ponad 70 proc. inwestorów nie zdecydowałoby się na kupno akcji Facebooka po ich pierwszej ofercie publicznej, a 71 proc. nie uważa ich za dobrą inwestycję długoterminową.

Na tym tle coraz bardziej zaskakujące wydają się kroki podejmowane przez spółkę. Facebook postanowił bowiem najpierw podwyższyć ceny akcji z 28-35 USD do 34-38 USD za sztukę, a następnie, jak podał w środę Bloomberg, zwiększyć wielkość emisji do 421,2 mln akcji. To pozwoli serwisowi zarobić nawet 16 mld USD, co stanowić będzie największą pierwotną emisję w historii Stanów Zjednoczonych. Co zabawne, wyprzedzi on w tej kwestii właśnie General Motors.

Historia innych internetowych gigantów, a w szczególności serwisu społecznościowego MySpace, wydaje się nie wróżyć Facebookowi niczego dobrego. Niewykluczone jednak, że rewolucja społecznościowa Zuckerberga znajdzie odzwierciedlenie również na polu biznesowym. Pierwszy rozdział kolejnego tomu tej historii rozpoczyna się już w tym tygodniu.

>>> Niektórzy wciąż wierzą: Wozniak: Kupię akcje Facebooka bez względu na ich cenę

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj