Resort pracy na walkę z bezrobociem młodych potrzebuje 300 mln zł, a ma 40 mln

Ten tekst przeczytasz w 0 minut
31 maja 2012, 05:31
Praca, bezrobocie, biznes
Praca, bezrobocie, biznes/ShutterStock
Resort pracy na pilotaż programu walki z bezrobociem młodych potrzebuje 300 mln zł, a ma 40 mln. To za mało, wystąpię do ministra finansów o dodatkowe środki - zapowiada na łamach "Gazety Wyborczej" minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz.

Jak wyjaśnia "GW", chodzi o zamrożone przez Jacka Rostowskiego środki w Funduszu Pracy, które leżą na koncie, ale na papierze zmniejszają deficyt budżetowy.

Wiceminister pracy Jacek Męcina wylicza, że na sensowny pilotaż potrzeba nie 40, ale 300 mln zł. Obejmie on 3 tys. bezrobotnych w 23 powiatach wybranych wcześniej w losowaniu - m.in. Kraśniku, Radomiu; z dużych miast resort wybrał Poznań i Kraków.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj