Krakowskie Balice chcą lotów do USA

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
27 sierpnia 2012, 00:46
Kraków, fot. Wiktor Bubniak
Kraków, fot. Wiktor Bubniak /ShutterStock
Być może już wkrótce Kraków odzyska bezpośrednie połączenie z Chicago i Nowym Jorkiem oraz będzie mieć nowe - z Toronto i Miami - informuje "Dziennik Polski".

Wynajęliśmy firmę do poszukiwania przewoźnika, który chciałby latać między Krakowem a USA - mówi prezes Międzynarodowego Portu Lotniczego Kraków-Balice Jan Pamuła. Dodaje, że prowadzone są już wstępne rozmowy z jedną z amerykańskich linii lotniczych.

Warunkiem uruchomienia połączeń transatlantyckich jest jednak wyłożenie w ciągu 3-4 lat ok. 6 mln zł na ich promocję. Port nie może dofinansowywać linii lotniczych i liczy na wsparcie ze strony samorządów.

Jak przypomina dziennik, bezpośrednio z Krakowa do Stanów można było latać przez 14 lat, do 2010 r. Wówczas LOT zrezygnował z kursów do Chicago i Nowego Jorku, choć średnie obłożenie samolotów przekraczało 85 proc. Przewoźnik tłumaczył, że z Krakowa latać mu się nie opłaca, a poza tym ma za mało samolotów. Podróżnym zaoferowano loty z przesiadką w Warszawie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj