Ateny staneły w miejscu. Trwa strajk pracowników transportu publicznego

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
20 września 2012, 11:21
Pracownicy transportu publicznego strajkują w czwartek w Atenach, protestując przeciwko przedsięwzięciom oszczędnościowym, których od rządu greckiego domagają się międzynarodowi kredytodawcy w zamian za pomoc, ratującą Grecję przed bankructwem.

Protest pracowników ateńskiego transportu publicznego (metro, tramwaje i trolejbusy) ma potrwać 24 godziny.

Na początku tygodnia bezterminowy strajk rozpoczęli sędziowie oraz lekarze zatrudnieni w publicznej służbie zdrowia. Na piątek strajk zapowiedzieli pracownicy urzędów podatkowych.

Grecki rząd usiłuje wdrożyć nowy pakiet oszczędnościowy, czego od Aten wymagają międzynarodowi pożyczkodawcy - Unia Europejska i Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Najważniejsze greckie związki zawodowe GSEE i ADEDY nie zgadzają się jednak na nowe cięcia i wzywają do 24-godzinnego strajku generalnego 26 września. Strajk ten ma być pierwszą akcją protestacyjną na wielką skalę w Grecji za kadencji obecnej koalicji rządzącej.

Międzynarodowi pożyczkodawcy domagają się od władz Grecji dalszych cięć w wydatkach publicznych na sumę 11,5 mld euro do końca 2014 roku. W zeszłym tygodniu rzecznik MFW ogłosił jednak, że widzi "solidne argumenty" za przedłużeniem czasu przyznanego Grecji na wprowadzenie oszczędności.

W ramach cięć zaproponowano radykalne zmiany w prawie pracy, w systemie emerytalnym oraz redukcję zatrudnienia w sektorze publicznym o ok. 15 tys. osób. Postuluje się także podniesienie wieku emerytalnego z 65 do 67 lat, wprowadzenie sześciodniowego tygodnia pracy, skrócenie o połowę okresów wypowiedzeń oraz obniżenie o 50 proc. odprawy dla zwalnianych pracowników.

Od przyjęcia nowego programu oszczędnościowego zależy, czy Grecja otrzyma wynoszącą 31 mld euro kolejną transzę drugiego pakietu ratunkowego. Bez tych środków Grecja utraciłaby zdolność spłacania długów i mogłaby zostać zmuszona do wyjścia ze strefy euro.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj