Normy utrzymania zwierząt futerkowych prowadzą do cierpienia zwierząt

Ten tekst przeczytasz w 0 minut
19 listopada 2012, 05:22
Samookaleczenia, agresja, kanibalizm; dziąsła tak spuchnięte, że zwierzę nie może jeść. Tak wyglądają hodowle futer - stwierdza "Gazeta Wyborcza".

Takie obraz wyłania się z raportu stowarzyszenia Otwarte Klatki. Z istniejących ok. 800 polskich ferm zbadano 52, czyli 2 razy więcej, niż NIK w 2009 i 2010 r. W sprawie trzech z nich do śledczych trafi doniesienie.

Według raportu przyjęte w Polsce normy "utrzymania" konkretnych gatunków futerkowych prowadzą do skrajnego cierpienia zwierząt - mówi Dobrosława Karbowiak, koordynatorka raportu. Jak ocenia, jedyne wyjście to zakaz przemysłowej hodowli, jak jest np. w Austrii czy Chorwacji.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj