Sierakowska: Oczekiwanie na rozwój wydarzeń w Strefie Gazy

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
21 listopada 2012, 12:56
Dorota Sierakowska, Analityk, Wydział Doradztwa i Analiz Rynkowych Domu Maklerskiego BOŚ SA
Dorota Sierakowska, Analityk, Wydział Doradztwa i Analiz Rynkowych Domu Maklerskiego BOŚ SA/Media
We wtorek na rynkach towarowych nie było już prawie śladu poniedziałkowego optymizmu.

Większość towarów zakończyła wczorajszą sesję na minusie. Odzwierciedlił to indeks CRB, którego wartość spadła wczoraj o 0,62% do poziomu 296,51 pkt.

Cena ropy zniwelowała poniedziałkowy wzrost

Jednym z taniejących surowców była wczoraj ropa naftowa. Kontrakty na ropę gatunku Brent zostały przecenione o niemal procent, natomiast cena amerykańskiego surowca typu WTI spadła o ponad 2%. Stronie podażowej na rynku tego surowca pomagały informacje o prawdopodobnym rozejmie pomiędzy Izraelem a Palestyną – na razie jednak walki trwają, więc optymizm w tym zakresie powinien być wyważony.

Większa przecena ropy WTI w stosunku do ropy Brent po części może wynikać z faktu, że wczoraj wieczorem Ben Bernanke w swoim wystąpieniu zwrócił uwagę na czynniki hamujące ożywienie gospodarcze w Stanach Zjednoczonych. USA są największym na świecie konsumentem ropy naftowej, dlatego kondycja tej gospodarki jest szczególnie istotna na rynku tego surowca.

Później na rynku pojawił się raport Amerykańskiego Instytutu Paliw (API), pokazujący spadek zapasów ropy, benzyny i destylatów w minionym tygodniu w USA, jednak przeszedł on na rynku ropy bez większego echa. Dzisiaj analogiczny raport ma przedstawić amerykański Departament Energii (DoE).

Po wczorajszych spadkach, dzisiaj rano cena ropy naftowej WTI jest stabilna w okolicy 87,40-87,50 USD za baryłkę. Najbliższe poziomy oporu to: 87,83 USD oraz 88,40 USD, jednak silną barierą dla byków jest dopiero rejon 89,80-90,00 USD za baryłkę. Tymczasem najbliższe wsparcie to okolice 86,85-87,00 USD za baryłkę – niemniej jednak, dopóki utrzymuje się niestabilna sytuacja na Bliskim Wschodzie, to potencjał spadkowy notowań ropy jest ograniczony.

Cena gazu ziemnego w USA zbliża się do 4 USD za mln BTU

Tymczasem wśród liderów wzrostu znalazł się wczoraj gaz ziemny. Notowania tego surowca w USA podskoczyły we wtorek o niemal 3%. Przyczyną wczorajszego ruchu cenowego są oczekiwania dotyczące pogody w USA – synoptycy podali, że w północno-wschodniej części tego kraju grudzień ma odznaczać się temperaturą powietrza niższą niż średnia z ostatnich lat.

W rezultacie, notowania gazu ziemnego wczoraj dotarły do okolic 3,84 USD za mln BTU, czyli do poziomu oporu, wyznaczonego przez lokalny szczyt cenowy z końca października. Dzisiaj ten opór techniczny został przełamany i obecnie notowania gazu ziemnego przekroczyły poziom 3,90 USD za mln BTU. Najbliższą barierą dla popytu jest psychologiczny poziom 4 USD za mln BTU, którego test jest w najbliższym czasie prawdopodobny.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dom Maklerski BOŚ
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj