Niemcy: Szczyt budżetowy to fiasko, które zaszkodzi wizerunkowi UE

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
23 listopada 2012, 18:56
Brak porozumienia w sprawie budżetu UE nie jest może katastrofą, ale "uwidacznia światu, jak bardzo Europejczycy nie zgadzają się ze sobą i jak rozdarta jest Unia" - pisze niemiecki dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung".

Komentując w wydaniu internetowym fiasko szczytu gazeta ocenia, że opinia publiczna może odnieść wrażenie, iż "do kryzysu zadłużenia dołączył kryzys budżetowy". "Wina za fiasko negocjacji leży nie tylko po stronie brytyjskiego uporu. W Brukseli zderzyło się ze sobą tak wiele różnych interesów, że nawet przy najlepszej woli wszystkich aktorów kompromisowe rozwiązanie - a o to tylko może chodzić w sprawach europejskich - byłoby równoznaczne z małym cudem. Albo może z dużym" - ocenia "FAZ".

Dodaje, że europejski spór o budżet nie jest niczym nowym, ale nowością są aktualne jego okoliczności, czyli kryzys zadłużenia oraz brytyjski odwrót od UE.

"Również z tego powodu UE nie potrzebowała tego fiaska akurat w tym momencie. Miejmy nadzieję, że czas do wznowienia negocjacji zostanie wykorzystany do tego, aby wyjaśnić, co dla 27 państw jest w UE ważne. Wzruszające są żądania, by nie trzymać się kurczowo własnego stanu posiadania. Ale o to właśnie chodzi: o połączenie realizmu z orientacją na przyszłość. Gdy cały świat musi oszczędzać, dotyczy to także UE. Gdy cały świat inwestuje w przyszłość, to UE musi także postawić właściwe priorytety" - komentuje "Frankfurter Allgemeine Zeitung".

Z kolei "Berliner Zeitung" ocenia, że fiasko szczytu można potraktować jako szansę. "Negocjacje nie były proste, ale przebiegały w przyjemniejszym tonie, niż kryzysowe rozmowy o ratowaniu euro" - pisze gazeta. "Można by traktować niepowodzenie tej pierwszej próby (przyjęcia budżetu) jako dowód na niezdolność UE do działania i uznać za symbol tuż przed wręczeniem (UE) Pokojowej Nagrody Nobla. Ale zażarty spór o budżet i jego miliardy pokazuje też jedno. Wschodnia Europa potrzebuje pieniędzy z funduszy strukturalnych, południe wsparcia dla rolników. Państwa Europy są zdane na siebie nawzajem" - pisze w piątek "Berliner Zeitung" w internetowym wydaniu.

Dziennik "Sueddeutsche Zeitung" ocenia, że dziś idealizowanie Europy "jest zupełnie nie na miejscu". "Fantazje o wielkim politycznym skoku w stronę Stanów Zjednoczonych (Europy) rozbiją się o rzeczywistość. To nie ideały trzymają Europę razem, ale zdolność do tego, by zawsze na końcu porozumieć się tak, aby każdy coś z tego miał: i Polacy i Brytyjczycy, i Grecy i Finowie. Jeśli ceną za to będzie kilka miliardów mniej w unijnej kasie, to warto ją zapłacić" - dodaje "SZ".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj