Rząd zdecydował o powiększeniu od 15 stycznia pomorskiej strefy ekonomicznej. Szczęścia nie miała strefa krakowska, która ma gotowych inwestorów, ale nadal czeka na decyzję Rady Ministrów. Strefa pomorska została powiększona o blisko 60 ha w Malborku, Świeciu, Rypinie, Gdyni i we Włocławku. W tym ostatnim mieście za 309 mln zł ma powstać zakład produkujący krzemionkę wykorzystywaną w produkcji opon ekologicznych. Inwestycja o wartości 309 mln zł ma dać co najmniej 50 nowych miejsc pracy. Docelowo w pomorskiej strefie ma powstać w kolejnych latach ponad 1,2 tys. miejsc pracy.

Dla Krakowa decyzja jest nie mniej pilna, tam także czekają inwestorzy, m.in. francuski producent części samochodowych Valeo, który chce rozbudować zakłady w Skawinie i Chrzanowie – to inwestycja rzędu 130 mln zł, która ma dać 430 miejsc pracy.

– Decyzja rządu jest ważna dla małopolskiego rynku pracy, pozwoli zrealizować 10 projektów o wartości blisko 500 mld i da tysiąc miejsc pracy w regionie – mówi wiceprezes strefy Krzysztof Krzysztofiak. Decyzja w sprawie krakowskiej strefy została wczoraj odłożona, ma zostać podjęta na jednym z najbliższych posiedzeń, możliwe, że już za tydzień 2 stycznia.

Rząd liczy, że strefy staną się miejscami, gdzie w 2013 r. nadal będą rosły inwestycje, także te przychodzące z zagranicy. – Oczywiście do prognoz wszyscy podchodzą ostrożnie, ale mają nadzieję, że 2013 będzie lepszy od poprzedniego. Możemy oczekiwać wzrostu inwestycji, choć nieskokowego, bo nastroje inwestorów są ostrożne – mówi Paweł Barański, ekspert z KPMG.

Ponad połowa firm działających w strefach rozważa uruchomienie nowych przedsięwzięć w ciągu następnych 3 lat, a 60 proc. planuje zwiększenie zatrudnienia. Mijający rok okazał się bardzo dobry dla stref ekonomicznych – jak wylicza firma audytorska KPMG, inwestycje w nich zamkną się kwotą 7,3 mld zł . Ten rok był kolejnym, gdy nakłady inwestorów rosły. To może nieco złagodzić skutki ostrego spowolnienia polskiej gospodarki w pierwszym półroczu 2013. Chodzi nie o samą kwotę, bo tegoroczne inwestycje to nieco ponad 0,4 proc. PKB, ale o pozytywne sygnały, które popłyną, jeśli inwestorzy z zagranicy będą w bezpośredni sposób się przekonywali, że warto inwestować w Polsce.