Polak może być szefem Europejskiego Funduszu na rzecz Demokracji

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
9 stycznia 2013, 07:57
Polak, Jerzy Pomianowski, wiceminister spraw zagranicznych poważnym kandydatem na stanowisko dyrektora Europejskiego Funduszu na rzecz Demokracji. To flagowy projekt polskiego przewodnictwa w Unii.

Nazwisko dyrektora poznamy dziś około 17-tej. Fundusz ma wspierać demokratyczne przemiany przede wszystkim w krajach zza wschodniej granicy Unii. To Fundusz, "który nie będzie biurokratyczny i który będzie demokratom w pierwszej kolejności w sąsiedztwie Unii Europejskiej niósł szybką i skuteczną pomoc”. Tak mówił w ubiegłym roku minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski, gdy zatwierdzany był statut Funduszu.

Oprócz krajów na wschodzie Wspólnoty, Fundusz będzie wspierać także przemiany w państwach Afryki Północnej, przez które przetoczyła się fala rewolucji. Na pomoc mogą liczyć organizacje pozarządowe, niezależne media, czy partie polityczne. Działalność Funduszu ma być finansowana z dobrowolnych składek krajów członkowskich i Komisji Europejskiej. Bruksela niedawno informowała, że przeznaczy 6 milionów euro na konferencje, seminaria i szkolenia. Jeśli chodzi o unijne państwa, to wstępnie chęć wsparcia wyraziło 10 krajów.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj