Resort skarbu buduje LOT-bis

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
16 stycznia 2013, 17:14
Samolot Eurolotu. Fot. materiały prasowe Eurolot
Samolot Eurolotu. Fot. materiały prasowe Eurolot/Media
Eurolot przejmie nie tylko trasy krajowe, lecz także połączenia do krajów środkowo-europejskich.

Od marca linia, która teraz posiada tylko kilka samolotów typu Bombardier, przejmie trasy krajowe narodowego przewoźnika.

– Zgodnie z zawartą przez PLL LOT i Eurolot umową code-share od sezonu letniego Eurolot będzie wykonywał krajowe połączenia lotnicze, a PLL LOT otrzyma określoną liczbę miejsc – deklaruje Katarzyna Kozłowska, rzeczniczka resortu skarbu, który kontroluje obie lotnicze firmy.

Z nieoficjalnych informacji DGP wynika jednak, że wkrótce może zapaść również decyzja o przekazaniu przez LOT Eurolotowi dodatkowych tras zagranicznych – do krajów środkowoeuropejskich.

W ten sposób LOT wypełniłby jeden z warunków, od których Unia Europejska uzależnia zgodę na pomoc publiczną dla firmy (niedawno Skarb Państwa udzielił jej 400 mln zł pożyczki). Bruksela wymusza na spółce korzystającej z pomocy publicznej oddanie części rynku na rzecz innych graczy. Obecnie LOT wykonuje rejsy do ośmiu miast w Polsce, to blisko 15 proc. siatki narodowej linii. Po doliczeniu podobnej liczby europejskich tras zostałby osiągnięty poziom redukcji oczekiwany przez Brukselę, ale strefa wpływów przewoźników kontrolowanych przez Skarb Państwa nie uległaby zmianie. Jedyna różnica w porównaniu z sytuacją obecną polegałaby na tym, że profity z operacji byłyby podzielone między LOT i Eurolot. I tu właśnie jest problem: UE chce, by połączenia przechodziły w ręce firm, które nie korzystają z publicznych pieniędzy.

– Bruksela nie zgodzi się na to, żeby na ratowaniu LOT-u stracili choćby w niewielkim stopniu wielcy gracze, jak Lufthansa – uważa Zbigniew Sałek, wiceszef Międzynarodowego Stowarzyszenia Menedżerów Lotnisk.

Jednak zauważa, że polski rząd stoi teraz pod ścianą, gdyż faktyczne pozbycie się tras krajowych i europejskich w liczbie oczekiwanej przez Brukselę stawiałoby pod znakiem zapytania połączenia długodystansowe do Stanów Zjednoczonych i Pekinu, które mają obsługiwać nowe dreamlinery. Dlaczego? Pokłady tych samolotów trzeba zapełnić pasażerami również z innych miast niż Warszawa. Jeżeli LOT nie będzie miał firmy, która dowiezie mu pasażerów z Gdańska czy Krakowa, natychmiast przejmie ich Lufthansa. Boeingi 787, które mają być ratunkiem dla linii, będą więc latały puste, a spółka będzie pogłębiać straty.

– W takiej sytuacji kto wie, czy nie lepszym rozwiązaniem jest kontrolowana upadłość LOT-u i przekazanie zdrowej części przedsiębiorstwa właśnie do Eurolotu – twierdzi ekspert.

Jeśli nie uda się przekonać Brukseli do tego, że firma faktycznie chce się zrestrukturyzować, pieniądze trzeba będzie oddać, i to już w marcu.

W PLL LOT zapewniają, że zdążą na czas, choć z drugiej strony zastrzegają, że plan restrukturyzacji jest jeszcze wciąż w fazie tworzenia. – Na ten moment nie jest natomiast planowane przekazanie do obsługi Eurolotu innych tras poza krajowymi – zastrzega Marek Kłuciński, rzecznik LOT-u.

400 mln zł otrzymał LOT od Skarbu Państwa w grudniu 2012 r.

8 samolotów typu Bombardier posiada Eurolot

1/3 pracowników, tras i samolotów mniej ma posiadać LOT po restrukturyzacji

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj