Palacze w USA zapłacą wyższe składki na ubezpieczenie zdrowotne

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
20 lutego 2013, 16:35
W USA powstał zaskakujący sojusz. Przeciwnicy i zwolennicy palenia protestują przeciwko wyższym składkom na ubezpieczenie zdrowotne dla palaczy.

Amerykańskie firmy ubezpieczeniowe uzależniają wysokość składek od ryzyka zachorowania pacjenta. Dlatego na przykład składki dla osób starszych są wyższe niż dla
młodych. Kobiety płacą więcej ze względu na możliwości zajścia w ciążę i wysokie koszty porodu.

Od przyszłego roku tego rodzaju praktyki będą nielegalne. Zakazuje ich reforma ubezpieczeń zdrowotnych przeforsowana przez Baracka Obamę. Jedyny wyjątek to palenie papierosów.

Zgodnie z nowymi przepisami, składki ubezpieczeniowe dla palaczy będą mogły być wyższe nawet o 50 proc. niż dla pozostałych. Przeciwko tym przepisom ze zrozumiałych względów protestują koncerny tytoniowe. Weto zgłosiło również jednak Amerykańskie Stowarzyszenie Walki z Rakiem (American Cancer Society), które zwróciło uwagę, że „kara za palenie” dotknie przede wszystkim ludzi biednych, bo to oni częściej sięgają po papierosy.

"Jesteśmy przeciwko paleniu a nie palaczom"- mówią przedstawiciele stowarzyszenia. Zwolennicy nowego prawa argumentują, że jeśli palacze nie będą płacić wyższych składek, to koszty ich nałogu poniosą pozostali obywatele.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj