Chiński rynek aplikacji na smartfony i innych nowinek technologicznych rośnie. A tamtejsze start-upy przestają być jedynie lokalnymi klonami amerykańskich pomysłów.

Instagram, aplikacja dla miłośników fotografii zakupiona w zeszłym roku przez Facebooka, oferuje specjalne efekty, dzięki którym można otrzymać czarno-białe zdjęcie lub w stylu retro. W Pekinie aplikacja PaPa wymyślona przez Xu Chaojuna, gwarantuje to samo, a na dodatek pozwala użytkownikom dołączyć przekaz głosowy, który dźwięczy jak robot lub kot.

PaPa zanotowała 10 mln doładowań w ciągu pięciu miesięcy od użytkowników iPhone’a i systemu operacyjnego Android. 10 marca firma zaprezentowała także anglojęzyczną wersję Wave, na iTunes koncernu Apple.

Reklama

Chińskie firmy internetowe, takie jak Alibaba.com, która jest klonem portalu Ebay są zazwyczaj uważane jedynie za naśladowców amerykańskich przedsiębiorstw, które odniosły sukces, a w Chinach zadowalają się zyskami z ogromnego rodzimego rynku.

Ale firma Xu i parę innych od razu planują wejście na globalny rynek, wielu chińskich przedsiębiorców istotnie poprawia zachodnie produkty, które stanowiły dla nich inspirację – twierdzi Kai-Fu Lee, były szef chińskich operacji Google i założyciel Innovation Works, funduszu venture capital.

„Wymyślenie następnego iPhone’a wciąż może być trochę trudne, ale perspektywa utworzenia Facebooka, Twittera czy Instagramu znajduje się obecnie w zasięgu chińskich startupów” – mówi Lee, który pomógł sfinansować PaPa.

Najbliższe takiego sukcesu w perspektywie dwóch lat są, zdaniem Lee, firmy, których jednak nie można uznać za startupy. Na przykład WeChat, komunikator mający już 300 mln użytkowników, a należący do Tencent Holdings oraz Weibo, serwis mikroblogów podobny do Twittera z ponad 500 mln użytkowników, którego operatorem jest Sina Corp. Tencent jest największą chińską firmą internetową według wartości rynkowej, natomiast Sina jest notowana na technologicznej giełdzie Nasdaq.

Instagram jest dostępny w Chinach, min. za pośrednictwem China Mobile, w przeciwieństwie do Facebooka, Twittera i YouTube, serwisów cenzurowanych i blokowanych dla miejscowych użytkowników. Ale Instagram nie ma wzięcia w Chinach ponieważ nie zapewnia kluczowego elementu, jakim jest głos – podkreśla Xu, twórca serwisu PaPa.

„Chińczycy lubią używać swoich głosów” – wyjaśnia Xu – „W chińskiej restauracji jest zawsze gwarno, w amerykańskiej – bardzo cicho. Żyjemy w zatłoczonym środowisku i jesteśmy przyzwyczajeni do tego, żeby hałasować. Lubimy zgiełk”.

Fundusz venture capital amerykańskiego koncernu Intel Corp. poczynając od 1998 roku zainwestował około 670 mln dolarów w ponad setkę chińskich spółek technologicznych. Richard Hsu, dyrektor zarządzający Intel Capital China uważa, że około 40 spośród tych firm musi wypracować nowe modele biznesowe, aby osiągnąć sukces.

Twórca PaPa szacuje, że w tym roku jego serwis będzie miał 50 mln użytkowników i 200 mln w ciągu trzech lat. A to pozwoli wyprzedzić Instagram, który osiągnął 100 mln użytkowników w lutym, prawie w dwa i pół roku po jego utworzeniu.