Apple: Najlepszy kontrakt w życiu Jobsa, czyli nieznane strony sukcesu Apple

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
4 kwietnia 2013, 05:02
Powszechnie wiadomo, że drugi komputer Jobsa i Wozniaka zapoczątkował spektakularny sukces ich firmy. Mało kto pamięta jednak, jakie techniczne przeszkody stały na drodze do komercyjnego triumfu.

Ujawnione niedawno, po 35 latach w ukryciu, dokumenty umożliwiły portalowi CNET prześledzenie, w jaki sposób Apple był w stanie przekształcić swoje pierwsze produkty z hobbystycznych gadżetów w uniwersalne komputery, które podbiły cały świat. Wyłania się z nich nieopowiedziana wcześniej historia procesu, który dzięki pilności Jobsa, technicznej wizji Wozniaka i wsparciu zewnętrznej firmy, zakończył jeden z najważniejszych softwarowych projektów Apple.

Pierwszy produkt Jobsa i Wozniaka, przeznaczony do samodzielnego złożenia Apple I, był komputerem stworzonym z myślą o informatycznych pasjonatach. Sprzedawany bez zasilacza czy klawiatury, nie miał szans na odniesienie spektakularnego sukcesu.

Inaczej było z komputerem Apple II – tworząc go, menedżerowie Apple liczyli na dotarcie do masowego odbiorcy. Na przeszkodzie stał brak dyskowego systemu operacyjnego (DOS). 

Istniejące na rynku rozwiązanie nie satysfakcjonowały założycieli Apple, a w samej firmie nie było wystarczających zasobów do stworzenia odpowiedniego systemu.

Steve Wozniak sądzi, że mimo skromnej wiedzy na temat systemów operacyjnych, był w stanie napisać dla Apple odpowiedni program. Ale Steve Jobs, który „nie miał cierpliwości do projektów trwających dłużej niż tydzień”, nie chciał czekać i postanowił poszukać wsparcia na zewnątrz firmy.

Dotarł do firmy Shepardson Microsystems, z którą wynegocjował niezwykle lukratywną umowę. Za kwotę 13 tys. dolarów niewielka firma informatyczna zobowiązała się napisać pierwszy dyskowy system operacyjny Apple i dostarczyć go w czasie… 35 dni. Kontrakt nie przewidywał żadnych dodatkowych należności czy opłat licencyjnych. Z perspektywy 6 mln sprzedanych komputerów Apple II wydaje się, że była to jedna z najkorzystniejszych transakcji zawartych przez Jobsa.

Paul Laughton, który z ramienia Shepardson zajmował się programowaniem DOS dla Apple, zdaje sobie sprawę, jak dużo mógłby zarobić współpracując bezpośrednio z Jobsem i Wozniakiem. Jednak w 1978 roku Apple było tylko kolejnym startupem, a Shepardson pisał w tym czasie oprogramowanie dla wielu różnych klientów. Laughton wspomina także odbytą przed laty rozmowę z Wozniakiem, z której wynikało, że w tym czasie współzałożyciel Apple zarabiał mniej niż informatyk Shepardson Microsystems.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj