KE niezadowolona z dialogu społecznego w Europie Środkowo-Wschodniej

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
11 kwietnia 2013, 17:15
Z opublikowanego dziś raportu wynika, że w krajach Europy Środkowo-Wschodniej niewielka jest liczba pracowników należących do związków zawodowych, niechętnie zrzeszają się też pracodawcy.

Komisarz do spraw zatrudnienia Laszlo Andor przestrzegał, że niemożliwe jest wyjście z kryzysu bez wzmocnionej roli partnerów społecznych. 

"Myślę, że skutki są oczywiste. Jeśli pracodawcy i pracownicy nie są dobrze zorganizowani, nie zabiegają o swoje interesy, wtedy ich głosy nie są słyszalne. Ten raport potwierdza, że konieczne jest ożywienie dialogu społecznego w krajach Europy Środkowo-Wschodniej" - powiedział.

Z danych dostępnych w Brukseli wynika, że w Polsce i Czechach do związków zawodowych należy zaledwie jedna piąta pracowników. A na przykład w Finlandii czy Danii 70 procent to związkowcy. Eksperci Komisji Europejskiej podkreślili, że w zachodniej części starego kontynentu, na przykład w Belgii, Francji, Holandii, czy Hiszpanii związki zawodowe aktywnie uczestniczyły w rozmowach na temat reform systemów emerytalnych, podczas gdy na Wschodzie ich rola była ograniczona.

>>> Polecamy: W kryzysie rodzi się ruch obywatelski nad Morzem Śródziemnym

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj