Forsal logo

NBP: sformułowanie "podatek Belki" jest nadużywane

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
17 kwietnia 2013, 14:04
Narodowy Bank Polski radzi ostrożnie używać sformułowania "podatek Belki". Bank centralny, którego prezesem jest profesor Marek Belka, karci za nadużywanie tego określenia.

Marcin Kaszuba z NBP uspokaja, że zastrzeżenia nie dotyczą każdego, kto użyje sformułowania "podatek Belki", ale części instytucji finansowych, które używają tanich chwytów marketingowych. Przedstawiciele NBP reagują w sytuacjach, które mogą narazić na szwank dobre imię banku, lub tam, gdzie bezprawnie wykorzystane zostały prawa autorskie. Z tego powodu bank sprzeciwił się na przykład produkcji papieru toaletowego z nadrukami przypominającymi polskie banknoty.

>>> Czytaj też: Belka: Polska uniknęła niekonwencjonalnej polityki pieniężnej

O ile walka z nadużywaniem niechcianego określenia w reklamach może się udać, to raczej nie ma szans na wykorzenienie go z języka potocznego.

>>> Polecamy: Ministerstwo chce zwalczyć legalne sposoby na unikanie podatków

Nazwiskiem profesora Marka Belki nazywany jest podatek pobierany od zysków z lokat bankowych, czy z obrotu papierami wartościowymi. Podatek wprowadzono w 2002 roku, kiedy Marek Belka był ministrem finansów w rządzie Leszka Millera.

>>> Czytaj też: Leszek Balcerowicz - ojciec polskiego kapitalizmu

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: finanse
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj