Lotnisko w Brukseli sparaliżowane. Trwa strajk firmy bagażowej

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
14 maja 2013, 04:39
Lotnisko, samolot
Lotnisko, samolot/ShutterStock
Międzynarodowe lotnisko w Brukseli nadal sparaliżowane. Dziś kolejny dzień strajku firmy bagażowej. Szacuje się, że w związku ze strajkiem ucierpiało prawie 20 tysięcy pasażerów, w tym podróżujący LOT-em.

 Na lotnisku w Brukseli panuje od wczoraj chaos i bałagan. Dziś również część lotów może być odwołanych, część na pewno będzie spóźnionych, bagaże, podobnie jak wczoraj, nie będą sortowane, stosy piętrzą się w hali przylotów.

Wczoraj część walizek nie została w ogóle wyładowana z samolotów, które przylatywały do Brukseli. Problemy w sumie miało 30 przewoźników, w tym polski LOT. Bagaże podróżnych lecących z Warszawy do belgijskiej stolicy wróciły do Polski - nie było żadnego pracownika, który mógłby wyciągnąć walizki z samolotu.

Linie lotnicze i władze brukselskiego lotniska apelują, by pasażerowie brali ze sobą tylko bagaże podręczne. Ci, którzy musieli wziąć większe walizki, powinni wypełnić formularz, podając swój adres i czekać cierpliwie, aż bagaż zostanie im dostarczony, choć nie wiadomo kiedy. Związkowcy z firmy transportowej Swissport mówią, że strajk jest przeciwko pogarszającym się warunkom pracy i zbytnim obciążeniom. Negocjacje z zarządem firmy mają być dziś wznowione. 

>>> Czytaj też: Michael O’Leary opanuje świat

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj