Forsal logo

Stępień: Dość powtarzania głupot na temat emerytur z OFE

Ten tekst przeczytasz w 5 minut
22 maja 2013, 03:14
<span class="autor1">prof. Jerzy Stępień</span> były prezes Trybunału Konstytucyjnego
prof. Jerzy Stępień były prezes Trybunału Konstytucyjnego/Dziennik Gazeta Prawna
Nasz drugi filar nie jest, jak powtarzają jego przeciwnicy, kopią systemu chilijskiego.

Przysłuchiwałem się ostatnio w mojej uczelni debacie na temat systemu emerytalnego. Na sali zdecydowana większość studentów, którzy o swoich emeryturach zaczną myśleć pewnie nie wcześniej niż za czterdzieści, a może i za pięćdziesiąt lat, jeśli oczywiście wiek emerytowany nie zostanie im podniesiony za jakiś czas do osiemdziesiątki...

W panelu sami przeciwnicy OFE – jedynie prowadzący dyskusję próbował nieśmiało zwracać swoimi pytaniami uwagę na niektóre drażliwe kwestie, ale niespecjalnie się z nimi przebijał, bo chór grzmiał unisono.

Była pani minister pracy na przykład dowodziła, że pomysł na nasz drugi filar ubezpieczenia emerytalnego został skopiowany z systemu chilijskiego, a tam już wiele lat temu okazało się, że błąd tkwił w samym założeniu wprowadzonego systemu kapitałowego, ponieważ przy pierwszym krachu na giełdzie wszystkie oszczędności giełda przejadła i trzeba było na gwałt tworzyć ad hoc ratujący emerytów system głodowych dla nich zasiłków.

Przykład chilijski często jest przywoływany przez zwolenników likwidacji naszego systemu kapitałowego i trzeba przyznać, że propagandowo jest bardzo nośny – szczególnie jak się go okrasi opowieściami o diabolicznej roli Banku Światowego i Międzynarodowego Funduszu Walutowego, które to agentury globalnego kapitalizmu przekupywały w tych opowieściach naszych urzędników wycieczkami do Ameryki Południowej po to, by czym prędzej system chilijski został w Polsce zaadaptowany – oczywiście wyłącznie w celu nabicia portfeli zachodnim spekulantom giełdowym, a naszych emerytów w butelkę.

Nikt nie zdążył słuchaczom wyjaśnić, że nasz system drugiego filaru kapitałowego w gruncie rzeczy nie ma nic wspólnego z systemem chilijskim, ponieważ tamtejszy FUS został po prostu zlikwidowany, a cały dopływ składki ubezpieczeniowej przekierowano do systemu kapitałowego – nic więc dziwnego, że przy pierwszym krachu na giełdzie cały system legł w gruzach.

Jeśli zaś nasi urzędnicy do Chile jeździli, to bardzo dobrze, bo po zapoznaniu się na miejscu z tamtymi rozwiązaniami szczęśliwie uniknęli chilijskiego strukturalnego błędu i naszego ZUS-u/FUS-u nie zlikwidowali, przeznaczając blisko dwie trzecie składki emerytalnej w pierwszej fazie reformy na I (ZUS-owski) filar. Po zmianach w 2011 r. wynosi ona obecnie 2,8 pkt proc., przy całości wynoszącej w sumie 19,52 proc. podstawy jej wymiaru.

Nawet gdyby więc jakiś kataklizm na giełdzie pochłonął cały polski II filar, to część FUS-owska bez żadnych bezpośrednich zawirowań trafiłaby i tak do kieszeni emeryta. Jednak emeryta nawet taka wizja przeraża, bo obniżenia emerytury obawia się on, jak wiadomo, zdecydowanie bardziej niż choroby i śmierci. Jest więc go czym straszyć...

Na tym polegała właśnie polska innowacyjność w stosunku do pomysłu chilijskiego, że ZUS-u nie zlikwidowano, że część repartycyjna dotychczasowego systemu została w dużym, ba, w przeważającym stopniu zachowana. I całe szczęście, że nasi urzędnicy tam jeździli, za oceanem na miejscu rzecz badali i uniknęli przy pomocy Polaków pracujących w Banku Światowym błędu Chilijczyków.

Swoją drogą nie przypominam sobie, żeby do Ameryki Południowej jeździł w tej sprawie prof. Jerzy Hausner, który wraz z rządem Cimoszewicza dźwigał w sierpniu 1997 r. (data uchwalenia ustawy o OFE) na swoich barkach cały ciężar ustawodawczej i politycznej odpowiedzialności za reformę emerytalną, wdrożoną 1 stycznia 1999 r. przez rząd Jerzego Buzka.

Jeśli dobrze pamiętam, to media nie podawały też, by po wyborach na jesieni 1997 r. z pielgrzymką do Chile udawał się Jerzy Buzek czy Leszek Balcerowicz.

Z kolei pamiętam doskonale, że w 1990 r. Jerzy Regulski, Walerian Pańko, Michał Kulesza, a wraz z nimi niżej podpisany gremialnie byli krytykowani, że jeżdżąc przed 1990 r. do Francji na ichniejsze zaproszenie, wprowadziliśmy w Polsce francuskie rozwiązania samorządowe państwa silnie scentralizowanego – prawda zaś jest taka, że nasz samorząd w niczym francuskiego nie przypomina, i to literalnie w niczym, a jeśli w ogóle coś ma przypominać, to rozwiązania niemieckie, a dzisiaj Francuzi nam silnej niezależności samorządu zazdroszczą... uważając, że im regionalizacja całkowicie się nie udała.

Lepiej też w propagandzie przygotowującej nas na likwidację OFE nie powtarzać o popełnionym w 1999 r. błędzie systemowym. Błąd to można popełnić w rachunkach, ale nie na tym poziomie decyzji ustrojowych i systemowych, a do takich decyzji należy reforma emerytalna z lat 1997–1999. Nie należy wrzuć jej do pakietu nieudanych rzekomo czterech reform rządu Jerzego Buzka, ponieważ więcej miał tu w istocie do powiedzenia rząd Cimoszewicza, a sama reforma została wypracowana w latach 1991–1999 ponad politycznymi podziałami. Obecny minister finansów powinien to bardzo dobrze jeszcze pamiętać

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
były prezes TK i współautor reformy samorządowej
Jerzy Stępień
Prawnik, były prezes Trybunału Konstytucyjnego. Uczestniczył w obradach Okrągłego Stołu, w grupie roboczej do spraw samorządu terytorialnego. W rządzie Jerzego Buzka był podsekretarzem stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji. W 2008 r. zakończył kadencję sędziego i zarazem prezesa Trybunału Konstytucyjnego. Został później dyrektorem Instytutu Przestrzeni Obywatelskiej i Polityki Społecznej przy Uczelni Łazarskiego. Odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski, oraz Krzyżem Komandorskim Orderu Wielkiego Księcia Giedymina. Wyróżniony Złotym Krzyżem Zasługi, Medalem Gloria Artis, oraz medalem Zasłużony dla Wymiaru Sprawiedliwości przyznawanym przez KRS.
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraStępień: Prawnicy bez filozofii »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj