Rynek nieruchomości: Sąsiedzi mogą wpływać na wartość nieruchomości

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
27 maja 2013, 12:31
Mieszkania
Mieszkania/ShutterStock
Dobry sąsiad to złoto. Zły może nawet zmusić do wyprowadzki. Nic więc dziwnego, że pytanie o sąsiadów pada prawie zawsze podczas oglądania używanych mieszkań, a od sytuacji sąsiedzkiej zależy cena lokalu.

Przypilnuje mieszkania pod naszą nieobecność i pożyczy szklankę cukru, gdy zapomnimy zrobić zakupy. Problem w tym, że nie każdy jest ideałem, a czasem uciążliwość dzielenia z nim jednej klatki schodowej może zmusić do wyprowadzki.

Gdyby wierzyć w wyniki badań przeprowadzonych wśród brytyjskich agentów ubezpieczeniowych firmy Churhill, idealni sąsiedzi mogą podnieść wartość nieruchomości o 19 400 funtów brytyjskich co równa się 12 proc. wartości (95 tys. zł). Złe sąsiedztwo zamiast tego upragnionego może za to odbić się na wycenie nieruchomości w postaci obniżenia możliwej do uzyskania kwoty aż o 40 400 funtów brytyjskich (198 tys. zł).

A jak to jest nad Wisłą? - Pytanie o sąsiadów pada prawie zawsze podczas oglądania mieszkań używanych. Rzadko kiedy jest to jednak czynnik decydujący o zakupie – mówi Monika Kieller, doradca Home Broker z Warszawy.

Sąsiad dobry na brak cukru

Sytuacja sąsiedzka może być zarówno wadą jak i zaletą danej nieruchomości w zależności od tego na kogo trafimy. Przeważnie pozytywnie są odbierane osoby starsze. – Jako sąsiedzi dbają o bezpieczeństwo i przyzwoite zachowanie w okolicy, a poproszone o przysługę mogą odebrać pod naszą nieobecność paczkę od kuriera. – wymienia Krzysztof Kluska, doradca Home Broker z Warszawy. – Sąsiad jest też nieoceniony gdy wyjeżdżamy na wakacje – może zaopiekować się domem pod nieobecność właściciela – dodaje Sebastian Ignaszak, doradca Home Broker z Poznania.

Hałas nie sprzyja domowemu ognisku

Równie szybko znaleźć można jednak ciemne strony posiadania sąsiada. Głośne zachowanie zwierząt domowych, niezapowiedziane wcześniej imprezy do białego rana lub po prostu złośliwość, to tylko niektóre z uciążliwości, mogące wiązać się z życiem sąsiedzkim. W skrajnych przypadkach zdarza się też, że uciążliwi sąsiedzi skłaniają do wyprowadzki. - Nie jest to jednak sytuacja częsta. W ciągu roku mam zwykle do czynienia z dwoma czy trzema takimi przypadkami – mówi Tomasz Cymański, doradca Home Broker z Elbląga.

… i potrafi odstraszyć

Niemiły sąsiad może też utrudnić sprzedaż mieszkania, a nawet zmusić do obniżenia ceny. – Zdarza się, że sąsiedzkie animozje idą tak daleko, że widząc potencjalnych nabywców sąsiad zaczepia ich i w rozmowie próbuje odwieźć od zakupu – relacjonuje Przemysław Wiśniewski, kierownik oddziału z Zabrza. Podobny efekt może dać już sam widok grupki sąsiadów spożywających alkohol w okolicy bloku. Często już samo poznanie sąsiada o bujnej osobowości może zniechęcić do zakupu. Filip Olszewski z Gdyni wspomina na przykład właścicielkę trzech sąsiadujących ze sobą mieszkań, która chciała pozbyć się dwóch z nich, ale była na tyle natarczywą starszą panią, że skutecznie odstraszała potencjalnych nabywców. Zdarzają się jednak jeszcze bardziej niecodzienne historie. – Kiedyś nabywcy po obejrzeniu mieszkania postanowili porozmawiać o okolicy z sąsiadami. Do transakcji jednak nie doszło, bo potencjalna sąsiadka zaczęła niewybrednie podrywać w obecności narzeczonej nabywcę mieszkania – wspomina Monika Tarnowska – Lankoff, doradca Home Broker z Kielc.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Home Broker
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj