Energia atomowa: Wyłączona elektrownia atomowa w Kalifornii

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
8 czerwca 2013, 16:06
Elektrownia atomowa
Elektrownia atomowa/ShutterStock
Kalifornijczycy zamykają uszkodzoną elektrownię atomową San Onofre, doszli bowiem do wniosku, że stan techniczny jest tak zły, iż nie ma sensu jej naprawiać.

Elektrownia San Onofre przez czterdzieści lat dostarczała prąd - ostatnio do prawie półtora miliona domów. Po niewielkim wycieku radioaktywnej pary wodnej w styczniu zeszłego roku, unieruchomiono ją w nadziei na naprawy. Tymczasem ekolodzy protestowali i domagali się całkowitego jej zamknięcia.

Teraz operator, firma Southern California Edison stwierdziła, że utrzymywanie nieczynnej elektrowni kosztuje 30 milionów dolarów miesięcznie, a lokalne władze nie zgodziły się na częściowe uruchomienie siłowni. - Dlatego zdecydowaliśmy o jej całkowitym wyłączeniu - mówi jeden z dyrektorów firmy, Steven Conroy.

Kalifornijczycy zastanawiają się teraz, jak uzupełnić braki elektryczności wynikające z unieruchomienia wszystkich reaktorów.

>>> Polecamy: Polski atom: PGE nie wycofuje się z energetyki jądrowej

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj