Jak donosi Goal.com, negocjacje w sprawie przedłużenia kontraktu Cristiano Ronaldo z Realem Madryt są już na finiszu. Jeżeli piłkarz zgodzi się zostać w madryckim klubie na kolejne pięć lat, Real będzie musiał na niego wydać w sumie 155 mln euro.

Według portalu, całkowita wysokość pięcioletniego kontraktu miałaby wynosić 155 mln euro. Sam Ronaldo - po odliczeniu między innymi podatków (nawet 52 proc. zarobków) - "na rękę" dostałby 15 mln euro. Teraz zarabia "zaledwie" 10 mln euro za sezon.

Po doliczeniu kontraktów reklamowych czy umów sponsorskich, portugalski piłkarz wysunie się na prowadzenie wśród najlepiej zarabiających piłkarzy świata. Dla porównania Lionel Messi zarabia w Barcelonie 13 mln euro za sezon w Barcelonie, a Radamel Falcao w AS Monaco będzie dostawał rocznie 14 mln euro.

Ronaldo jest zawodnikiem Realu od 2009 roku, gdy przeszedł z Manchesteru United za 94 mln euro (130 mln dol.) - po uwzględnieniu inflacji 102 mln euro (141 mln dol.). Według magazynu "Forbes" był to najdroższy transfer w historii światowej piłki nożnej. Teraz Portugalczyk ma szanse dodać kolejny rekord - najdroższego kontraktu.

Jeszcze pół roku temu chodziły pogłoski, że Ronaldo źle czuje się w Realu i chce wrócić do swojego poprzedniego klubu - Manchesteru United."The Sun" donosił, że Cristiano w szatni powiedział swoim kolegom, że znowu chciałby zagrać w barwach "Czerwonych Diabłów" i rozpoczął nawet na ten temat rozmowy.

Brytyjski magazyn pisał wtedy, że Manchester byłby w stanie wyłożyć na Ronaldo 150 mln euro, czyli na sumę, jaką teraz wyłoży Real.