Kryzys gospodarczy w Unii Europejskiej przyczynia się do rozwoju czarnego rynku, a to z kolei powoduje, że wychodzenie gospodarek z recesji się opóźnia, ostrzega w rozmowie z dziennikiem „Financial Times”, szef Europolu Rob Wainwright. – Przestępczość zorganizowana w szczególnie negatywny sposób oddziałuje na wysiłki rządów zmierzające do wydobycia się z recesji gospodarczej, gdyż zmniejsza ona dochody podatkowe państw – powiedział Wainwright.

Jak wynika z tegorocznego raportu europejskiej organizacji policyjnej Serious and Organised Crime Threat Assessment, o którym już pisaliśmy na łamach DGP, obecnie na terenie Unii Europejskiej funkcjonuje ok. 3,6 tys. grup przestępczych, przy czym 70 proc. z nich składa się z przedstawicieli więcej niż jednej narodowości. Co najmniej 30 proc. grup działa na więcej niż jednym polu.

Im dłużej trwa kryzys, tym lepiej dla przestępców, którzy wykorzystują nawet antykryzysowe działania rządów. Z punktu widzenia zorganizowanych grup przestępczych korzystne jest np. podnoszenie stawek VAT przez państwa, bo zwiększa to profity przy jego wyłudzaniu. Obecnie proceder ten kosztuje europejskie gospodarki aż 100 mld euro rocznie.

>>> Czytaj też: Europa zmaga się z kryzysem, gangsterom wiedzie się świetnie

To jeszcze pogłębia zapaść ekonomiczną w Europie. Rządy tracą podatki, a europejscy producenci – konsumentów, którzy wraz ze spadkiem zdolności nabywczych coraz częściej wybierają tańsze podróbki. Tym bardziej że – jak opowiada Wainwright – fałszuje się niemal wszystko – poczynając od markowych ubrań, poprzez żywność, a kończąc na silnikach samolotowych. Niektóre podróbki mogą szkodzić zdrowiu konsumentów. Eksperci odkryli, że poziom formaldehydu, będącego substancją rakotwórczą, w części ubrań importowanych z Chin przekracza akceptowane normy dziewięciokrotnie. Niebezpiecznych substancji nie brakuje też na rynku żywności. Choćby historia z podrabianym ryżem sprowadzonym z Chin, skąd pochodzi ok. 73 proc. wszystkich podróbek obecnych na rynku unijnym. Ryż stworzony został na bazie dwóch odmian ziemniaków i przemysłowego plastiku. Według Stowarzyszenia Chińskich Restauracji zjedzenie trzech misek takiego ryżu jest równoznaczne ze spożyciem plastikowej reklamówki. Z kolei chińskie kluski przygotowywane oryginalnie ze słodkich ziemniaków niektóre firmy produkowały z parafiny i tuszu. Jedna z azjatyckich firm stworzyła natomiast jajka z mieszaniny kwasu alginowego, potasu, żelatyny, chlorku wapnia i wody wzbogaconej syntetycznym barwnikiem. Takie „jajka” umieszczano w sztucznych skorupkach.

Kryzys sprawia, że z coraz większą sympatią w kierunku nielegalnych praktyk zerka biznes. – Dążenie do minimalizacji wydatków na siłę roboczą doprowadza w najlepszym wypadku do wzrostu nielegalnego zatrudnienia i pogwałcenia norm minimalnej płacy, w najgorszym – do rozrostu rynku handlu ludźmi – alarmuje szef Europolu.

>>> Czytaj też: Podrabiane lekarstwa, żywność, kosmetyki - przestępcy zarabiają na tanich produktach

24,5 mld euro tyle na podróbkach traci rocznie niemiecka gospodarka

6,9 mld euro traci na podróbkach rocznie polska gospodarka