W USA po raz pierwszy odnotowano spadek liczby dzieci z nadwagą. Teraz należy zastanowić się, jak wykorzystać ten pozytywny trend do dalszej walki z epidemią.

Wreszcie pomyślne wieści z frontu walki z epidemią otyłości w USA: od 2008 do 2011 r. liczba otyłych dzieci z ubogich rodzin zmniejszyła się o co najmniej 1,8 proc., a w niektórych stanach spadek ten przekroczył 19 proc. Doniesienia te mają istotne implikacje na przyszłość: przedszkolaki z nadwagą są pięciokrotnie bardziej narażone na problemy z utrzymaniem zdrowej wagi w dorosłym życiu, co zwiększa ryzyko zapadania na choroby serca, cukrzycę i mówiąc krótko – skraca życie.

>>> Czytaj też: Waga ciężka w szkołach. Polskie dzieci tyją szybciej niż amerykańskie

Reklama

Badacze z Centrum Zwalczania i Zapobiegania Chorobom (CDC), którzy dostrzegli pozytywny trend, nie są w stanie określić jego źródeł, ale pomóc mogła rządowa kampania informacyjna na temat otyłości dziecięcej. Naukowcy odnotowali również poprawę jakości paczek żywnościowych wydawanych przez federalny program dożywiania dla ubogich rodzin, a do jego beneficjentów należą właśnie dzieci objęte badaniem. Najmłodsi piją coraz mniej słodzonych napojów, coraz częściej praktykowane jest też karmienie piersią, które może mieć pozytywny wpływ na zdrowy przyrost wagi.

Iść za ciosem

Jak wykorzystać pierwszy sukces? W wielu miastach w USA już pozbyto się ze szkół słodzonych napojów, a przedszkola powinny pójść ich śladem i ograniczyć także słodzone soki i napoje izotoniczne. Woda w zupełności wystarczy.

Niestety kontrolowanie zdrowej wagi dzieci (ograniczanie słodkich napojów i czasu przed telewizorem, podawanie świeżych owoców i warzyw) stanowi szczególnie duże wyzwanie dla najuboższych rodzin, dlatego zdrowe nawyki żywieniowe należy wpajać szczególnie tym dzieciom.

Najmłodsi są jednak podatni na wpływ reklam fast foodów i napojów na przestrzeni całego społeczeństwa. Wg danych Federalnej Komisji Handlu w latach 2009-2011 ilość reklam telewizyjnych adresowanych do dzieci w wieku 2-5 lat wzrosła o 8,3 proc. Jeżeli przemysł spożywczy nie ograniczy się do reklamowania produktów spełniających rządowe wytyczne dietetyczne, stanowe i federalne prawodawstwo powinno rozważyć ustanowienie obowiązkowych standardów w tym zakresie.

>>> Czytaj więcej: Amerykańscy prawnicy chcą stoczyć batalię z przemysłem spożywczym

Niezakaźna epidemia

Reszta świata bacznie obserwuje amerykańskie zmagania z otyłością wśród dzieci. Światowa Organizacja Zdrowia szacuje, że obecnie na całym świecie 40 mln dzieci poniżej 5 roku życia ma nadwagę, z czego 10 mln żyje w krajach rozwijających się – co stanowi znaczący odsetek rozprzestrzeniających się stale chorób niezakaźnych.

Gwoli ścisłości: otyłość wciąż dotyczy co ósmego amerykańskiego przedszkolaka oraz jednej szóstej dzieci i nastolatków. Informacja o spadającej liczbie otyłych dzieci w najuboższych rodzinach jest dobra, ale droga do sukcesu wciąż jest daleka.

>>> Polecamy: FAO: 800 milionów ludzi cierpi głód