Emigracja: Portugalczycy uciekają przed bezrobociem za granicę

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
12 sierpnia 2013, 06:07
Widok na Porto
Widok na Porto/ShutterStock
Głównym motywem obchodzonego dziś Międzynarodowego Dnia Młodzieży są migracje młodego pokolenia. Jednak dla wielu osób porzucenie domu i rodziny nie jest ekscytującą przygodą, a smutną koniecznością.

Fala emigracji dotknęła przede wszystkim kraje pogrążone w kryzysie, takie jak Portugalia. Choć w dobie otwartych granic ciężko dokładnie oszacować skalę tego zjawiska, wiadomo, że tylu osób wyjeżdżających za chlebem nie odnotowano od wielu dekad. Tylko w 2011 roku według OECD kraj opuściło 44 tys. Portugalczyków. Niektóre statystyki mówią nawet o 100 tys. emigrantów. W ubiegłym roku tendencja była podobna. Przyczynia się do tego rekordowe bezrobocie - pracy nie ma 17,4 proc. obywateli, a wśród młodych ludzi ponad 40 procent.

Większość emigrantów to świeżo upieczeni absolwenci. Najchętniej wybieranym kierunkiem są kraje Europy: Wielka Brytania, Szwajcaria, Niemcy, Luksemburg i Francja. Ale wielu Portugalczyków wybiera odległe, prężnie rozwijające się dawne kolonie Lizbony: Brazylię, Angolę czy Mozambik. Przeważnie konieczność wyjazdu i rozłąki z rodziną jest jednak odbierana jako przykra konieczność, bowiem we własnym kraju młodzież nie ma szans na godny start w dorosłe życie. 

>>> Czytaj też: Praca w Niemczech czeka na Francuzów z Alzacji. Ale oni wolą zasiłek

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj