Analiza próbek z Syrii może trwać trzy tygodnie

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
1 września 2013, 00:13
Broń chemiczna
Broń chemiczna/ShutterStock
Nie dwa, jak wcześniej zapowiadano, ale trzy tygodnie możę potrwać analiza próbek pobranych przez inspektorów ONZ w Syrii. Tak twierdzi Organizacja do spraw Zakazu Broni Chemicznej, która przekaże efekty pracy ekspertów do dalszych analiz.

Zebrane przez inspektorów próbki będą poddane "badaniom laboratoryjnym i ocenie technicznej" - powiedział jeden z przedstawicieli Organizacji. Mają zostać wysłane do wyspecjalizowanych laboratoriów w czterech krajach. Podstawowe i najważniejsze analizy będą przeprowadzone w Finlandii i Szwecji przez laboratoria akredytowane przy Organizacji do spraw Zakazu Broni Chemicznej. Laboratoria w Niemczech i Szwajcarii powtórzą je celem uwiarygodnienia wyników.

Wyniki prac ONZ-owskiej grupy miały zaważyć na decyzji o ewentualnym ataku na Syrię. Wiadomo jednak, że inspektorzy określą jedynie skutki użycia broni chemicznej, ale nie wskażą winnych. Syryjskie władze już zapowiedziały, że odrzucą wstępny raport i będą czekać na ostateczne wyniki prac.

Organizacja do spraw Zakazu Broni Chemicznej z siedzibą w Hadze jest organem wykonawczym konwencji o zakazie broni chemicznej obowiązującej od 1997 roku. Podpisały ją niemal wszystkie państwa świata, z wyjątkiem kilku, między innymi Syrii. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: wojsko
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj