Samorządy się skarżą, że im bardziej rozszerza się sieć tras płatnych viaTOLL, tym więcej dróg lokalnych na tym cierpi. Doświadczenie pokazuje, że w pierwszych tygodniach po uruchomieniu e-myta na nowych odcinkach tiry uciekają na bezpłatne drogi alternatywne. Te w mgnieniu oka zmieniają się w pobojowisko, a pieniędzy na ich remont samorządy nie mają. A 31 października i 1 grudnia system viaTOLL zostanie rozszerzony o kolejne odcinki.
Lokalne władze obwiniają inspekcję transportu drogowego (GITD) o brak reakcji. Ich zdaniem nie dość skutecznie kontroluje ona ciężarówki poruszające się po lokalnych drogach. Samorządy poskarżyły się na GITD do nadzorującego inspekcję Ministerstwa Transportu.
>>> Czytaj też: ViaTOLL: oto drogi, które będą płatne od 31.10.2013 (MAPA)
Mikołaj Karpiński, rzecznik resortu, potwierdza, że taką skargę dostali. I, że sprawdzą, jak GITD wywiązuje się ze swoich obowiązków. Poproszą inspektorat o informacje.
– Ale nie ma to związku z tym, czy zjazd pojazdów ciężarowych z dróg objętych systemem viaTOLL następuje, czy też nie – zastrzega.
Samorządy są pewne swego i jeszcze przed tym, nim GITD wyspowiada się ministrowi Nowakowi, wysuwają własne propozycje. – Tam, gdzie uruchamia się viaTOLL, proponujemy, by GITD objął drogi alternatywne stałym monitoringiem – mówi Marek Wójcik ze Związku Powiatów Polskich. Samorządom się spieszy, bo próbują ochronić swoje drogi przed planowanymi jeszcze w tym roku dwoma rozszerzeniami systemu viaTOLL.
To jednak wymagałoby dalszego rozrostu GITD, któremu wciąż brakuje ludzi i środków (choć od 2012 roku jego budżet wzrósł z 20 do 150 mln zł).
– W tej chwili kontrolą poboru opłat zajmuje się 155 inspektorów GITD, te na odcinkach alternatywnych prowadzone są przez pracowników WITD – wyjaśnia Aleksandra Kobylska z GITD. I dodaje, że inspektorat nie prowadzi szczegółowego monitoringu natężenia ruchu na poszczególnych drogach.
>>> Czytaj też: GITD wyda 4 mln zł na kampanię promującą fotoradary
Poza tym, na co wskazuje Mikołaj Karpiński, pojazdy ciężkie nie mają obowiązku korzystania z dróg płatnych. – Mogą poruszać się innymi drogami publicznymi, w tym samorządowymi, z zachowaniem ogólnych zasad wynikających z przepisów ustawy o drogach publicznych, które dotyczą m.in. dopuszczalnego nacisku osi pojazdu na danej drodze – klaruje. Dlatego GITD nie ma obowiązku powstrzymywania tirów przed unikaniem dróg objętych systemem viaTOLL. Ma tylko za zadanie kontrolować, czy przewóz drogowy odbywa się zgodnie z obowiązującymi przepisami.
Ministerstwo Transportu sugeruje zresztą, że samorządy w dużej mierze same odpowiadają za stan, w jakim znajdują się drogi lokalne, nawet jeśli to wina tirów uciekających z dróg płatnych. – Zadaniem zarządcy drogi jest przeciwdziałanie niszczeniu dróg przez ich użytkowników, co wynika z art. 20 pkt 12 ustawy o drogach publicznych. W tym celu mogą stosować wiele rozwiązań ograniczających ruch ciężarowy na swoich drogach. Łącznie z jego zakazem ruchu ciężarowego – wskazuje rzecznik resortu Sławomira Nowaka.
Samorządy z kolei odpowiadają, że mogłyby o swoje drogi zadbać, gdyby miały na to pieniądze. I też mają na to pomysł. Powiaty wspólnie z posłami PSL przygotowują projekt, który zakłada utworzenie funduszu modernizacji dróg powiatowych. Pieniądze pochodziłyby z VAT odprowadzanego przez powiaty realizujące projekty drogowe. Szacuje się, że wysokość tych środków to 300–400 mln zł rocznie. – Projekt jeszcze musi zatwierdzić klub – zastrzega w rozmowie z DGP poseł PSL Piotr Zgorzelski, współautor projektu.
Jak szacuje Związek Powiatów Polskich, do 2030 r. konieczna będzie przebudowa lub remont 86 tys. km dróg powiatowych (w tym w miastach na prawach powiatu za 52–86 mld zł) oraz rozbudowa lub budowa 12 tys. km dróg powiatowych, za 8–12 mld zł.
>>> Czytaj też: Odcinkowy pomiar prędkości ruszy za rok na wiosnę
Na jesieni więcej płatnych dróg
31 października planowane jest kolejne – czwarte już – rozszerzenie systemu płatnych dróg viaTOLL. Obecnie procedowany jest projekt rozporządzenia Rady Ministrów w tej sprawie, zawierający wykaz odcinków, które zostaną włączone do systemu. W najbliższym czasie projekt zostanie skierowany pod obrady Komitetu Stałego Rady Ministrów. Opłatami elektronicznymi objęte mają być m.in.: autostrada A2 na odcinku węzeł Łódź Północ – węzeł Konotopa, obwodnica Mińska Mazowieckiego, autostrada A4 na odcinku węzeł Rzeszów Północ – węzeł Rzeszów Wschód, trasa S7 na odcinku południowej obwodnicy Gdańska czy S8 na odcinku obwodnic Zambrowa i Wiśniewa. W sumie na jesieni do systemu viaTOLL dołączonych zostanie ok. 500 km dróg, w tym ok. 221 km autostrad oraz ok. 279 km dróg ekspresowych.
>>> Czytaj też: Regionalne e-myto rozładuje korki na drogach już w 2015 r. Ale nie w Polsce
Kolejne rozszerzenie sieci dróg płatnych planowane jest na 1 grudnia tego roku (m.in. droga ekspresowa S79 na odcinku węzeł Warszawa Lotnisko – węzeł Marynarska, S2 na odcinku węzeł Konotopa – węzeł Puławska czy S3 na odcinku węzeł Międzyrzecz Południe – węzeł Sulechów).
Po obydwu rozszerzeniach długość sieci dróg płatnych wyniesie 2690 km. System viaTOLL jest obowiązkowy dla wszystkich pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 3,5 tony.
>>> Czytaj też: Otwarto część południowej obwodnicy Warszawy
