Afrykańska wojna i Rosjanie uratowali południe Europy

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
29 września 2013, 18:38
Grecka wyspa Santorini, popularny kierunek wyjazdów turystycznych
Grecka wyspa Santorini, popularny kierunek wyjazdów turystycznych/ShutterStock
Branża turystyczna to jedyna gałąź gospodarek południa UE, która nie cierpi w kryzysie. Najlepiej widać to w przypadku Grecji, Hiszpanii i Portugalii.

W maju liczba turystów w Grecji wzrosła o blisko 25 proc. w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. Szybko rosną także zyski branży – jej wyniki są lepsze o 15 proc. w pierwszych 5 miesiącach tego roku w porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego. Analitycy szacują, że przy zachowaniu obecnej tendencji do końca roku Grecję może odwiedzić ponad 17 milionów turystów.

Pod tym względem władze w Atenach mogą podziękować przede wszystkim obywatelom byłego ZSRR. Grecja jest hitem wśród turystów właśnie z tych krajów. Obecnie stanowią oni 20 proc. wszystkich gości z zagranicy.

W analogicznej sytuacji znajduje się Hiszpania. W sierpniu kraj ten odwiedziło 8,3 mln turystów, co przekłada się na 7-proc. wzrost w stosunku do analogicznego okresu roku ubiegłego. W okresie styczeń – sierpień do kraju przyjechało 42,3 mln gości (4,5-proc. wzrost, porównując z okresem analogicznym 2012 r.).

Według hiszpańskiego ministerstwa turystyki ostatnie tak dobre wyniki notowano 18 lat temu. Madryt, Barcelonę i inne hiszpańskie miasta szczególnie upodobali sobie w tym roku Skandynawowie, Francuzi, Brytyjczycy oraz Rosjanie.

>>> Czytaj też: Hiszpania przeżywa turystyczny boom

Podobny trend dotyczy Portugalii. Według Narodowego Instytutu Statystyki w Lizbonie (odpowiednik polskiego GUS) od stycznia do maja sprzedano blisko 13 mln dób hotelowych, co przełożyło się na znakomite obroty w branży – wyniosły one ponad 3 mld euro. Tłumy widać na ulicach Algarve, w Dolinie Douro i na Maderze. Wyniki za pozostałą część roku będą zdecydowanie lepsze. To właśnie pomiędzy majem a wrześniem przypada kulminacja sezonu. Pobicie rekordu finansowego z 2007 roku wydaje się formalnością.

Doskonałe wyniki Grecji, Hiszpanii i Portugalii to przede wszystkim efekt niestabilnej sytuacji w Afryce Północnej. Kontrrewolucja w krajach arabskich pozwoliła na ofensywę Europejczyków.

>>> Czytaj też:  Jak walczyć z kryzysem w Europie? Otwierając ją na turystów

17 mln tylu turystów – według prognoz – odwiedzi w tym roku Grecję

13 mln tyle dób hotelowych od stycznia do maja sprzedano w Portugalii

42,3 mln tylu turystów odwiedziło Hiszpanię w okresie styczeń – sierpień

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj