Turystyka zasiłkowa: Brytyjczycy też żyją z zasiłków w innych krajach UE

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
21 października 2013, 18:26
Londyn, Wielka Brytania
Londyn, Wielka Brytania/ShutterStock
Brytyjski rząd popadł w konflikt z Komisją Europejską próbując ograniczyć przybyszom z innych państw Unii powszechny dostęp do zasiłków i opieki medycznej. Jednak Brytyjczycy sami uprawiają tzw. turystykę zasiłkową.

Komisarz Laszlo Andor wkrótce zaskarży Londyn w Europejskim Trybunale Sprawiedliwości. Tymczasem w samej Wielkiej Brytanii słychać sprzeczne opinie o tak zwanej "turystyce zasiłkowej".

Wielu Brytyjczyków narzeka na 600 tysięcy nieaktywnych zawodowo imigrantów z państw Unii i boi się przyjazdu kolejnych - Rumunów i Bułgarów, którzy od Nowego Roku będą mogli bez ograniczeń żyć z zasiłków. "Turystykę zasiłkową" potępia premier David Cameron i prawicowa prasa, zwłaszcza "The Daily Telegraph". 

>>> Czytaj też: Zasiłki dla bezrobotnych w Wielkiej Brytanii: nowe warunki

Ale ta sama gazeta zamieszcza dziś felieton pisującego dla niej regularnie burmistrza Londynu, konserwatysty Borisa Johnsona. Podkreśla on, że sami Brytyjczycy emigrują setkami tysięcy do innych krajów Unii. Czasem do pracy, czasem na emeryturę w słońcu i dobrobycie, korzystając z miejscowej służby zdrowia. "Daily Telegraph" donosi również, że 10 tysięcy Brytyjczyków żyje z zasiłków na przykład w Niemczech. 

>>> Czytaj też: Praca w Niemczech: Polacy mile widziani

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj