Portugalia: pracownicy transportu publicznego protestują przeciwko cięciom

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
26 października 2013, 07:01
Ciężkie dni czekają Portugalczyków, skazanych na co dzień na korzystanie z transportu publicznego. Na nadchodzące dwa tygodnie zaplanowana jest seria protestów przeciwko oszczędnościowej polityce rządu.

W kolejnych dniach stanie między innymi lizbońskie metro, barki na Tagu, transport w Porto oraz stołeczne autobusy i tramwaje. Paraliż zaplanowali także portugalscy kolejarze. Zazwyczaj w tym czasie pasażerowie nie mogą liczyć na żaden transport zastępczy, ani nawet na serwis minimalny.

Punktem kulminacyjnym protestów ma być strajk generalny, który ma się odbyć 8 listopada. 

>>> Czytaj też: Portugalia: państwo nie płaci należności prywatnym firmom

Pracownicy budżetówki sprzeciwiają się najnowszym cięciom, zaplanowanym na 2014 rok. Zapowiadane są między innymi kolejne cięcia płac i redukcje zatrudnienia w spółkach transportowych. Władze w Lizbonie od ponad dwóch lat realizują restrykcyjny plan zaciskania pasa. W zamian za to otrzymały od trojki, czyli od Komisji Europejskiej, Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Europejskiego Banku Centralnego pożyczkę w wysokości 78 miliardów euro.

>>> Czytaj też: W 2014 Portugalia jeszcze bardziej zaciśnie pasa

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj