Władze Chicago chcą łatać dziurę budżetową podatkiem od rowerów

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
27 października 2013, 01:41
Rower na ratunek budżetowi Chicago. Aby zmniejszyć lokalną dziurę budżetową jedna z radnych tego miasta wpadła na niecodzienny pomysł.

Zaproponowała ustawę w myśl której specjalny podatek mają płacić wszyscy właściciele rowerów.

To jedno z najbardziej zadłużonych miast Stanów Zjednoczonych. Roczny podatek od jednośladów, miałby podratować ogromną dziurę budżetową. Wsparcie finansowe dla miasta wynosiłoby 25 dolarów rocznie od posiadacza dwóch kółek. Dodatkowo musiałby on wziąć udział w specjalnych zajęciach z zakresu bezpieczeństwa na drogach.

>>> Czytaj też: Transport publiczny: Miasta walczą z korkami, a ceny biletów rosną

Radna spodziewa się, że dzięki tej kontrowersyjnej propozycji miejską kasę zasili kilka dodatkowych milionów dolarów. Kierowcy zapytani o opinie podkreślali, że być może wpłynie to na zwiększenie ilości dróg rowerowych w mieście, a przeciwnicy całego pomysłu stwierdzili, że i tak już płacą dość wysokie miejskie i stanowe podatki i to z nich, infrastruktura rowerowa powinna być budowana. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj