Korolec: mała liczba odwiertów łupkowych to nie wina złego prawa

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
7 listopada 2013, 14:53
Marcin Korolec
Marcin Korolec/Media
Niewielka liczba odwiertów łupkowych w Polsce wynika z problemów technologicznych, a nie złego prawa - minister środowiska odpiera zarzuty koncernów energetycznych, które obwiniają rząd za spowolnienie prac poszukiwawczych.

W tym roku wykonano dopiero 12 odwiertów z czego połowa została zrealizowana przez polskie firmy Orlen i PGNIG. Minister środowiska Marcin Korolec przekonuje, że dla firm poszukiwawczych największym wyzwaniem jest skuteczne dokopanie się do gazu z łupków. - Podstawowe pytanie nie dotyczy kwestii prawnych, ale czy firmy potrafią skutecznie wydobyć gaz łupkowy w Polsce - przekonuje Korolec.

>>> Czytaj też: Koncerny gazowe: wolne poszukiwania gazu łupkowego to wina rządu

Minister środowiska dodał, że "w ciągu najbliższych dni, najpóźniej tygodni" Rada Ministrów zdecyduje ostatecznie o kształcie nowego prawa łupkowego. Od kilku miesięcy resorty skarbu państwa oraz środowiska nie mogą dojść do porozumienia co do ostatecznego kształtu regulacji. Oba resorty spierają się przede wszystkim o kontrolę nad nowo tworzonym Narodowym Operatorem Kopalin Energetycznych. Firmy energetyczne twierdzą, że to zamieszanie zniechęca do poszukiwań. 

Eksperci przyznają, że trzeba w Polsce wiercić trzy razy szybciej żeby ocenić zasoby łupkowe do 2021 r. W innym wypadku stanie się to dopiero w 2037 roku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj