Najbogatsi Hiszpanie masowo oszukują fiskusa

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
28 listopada 2013, 20:50
Hiszpania - Saragossa, kościół El Pilar
Hiszpania - Saragossa, kościół El Pilar/ShutterStock
Kierujący największymi hiszpańskimi firmami oraz posiadacze fortun, dokonują ponad 70 proc. wszystkich oszustw podatkowych - wynika z raportu Urzędu Podatkowego.

Informuje on, że rocznie w Hiszpanii do fiskusa nie trafia 72 mld euro, z których 42 mld to pieniądze nie zapłacone przez najbogatszych. Zdaniem urzędników, najlepszym wyjściem byłoby stworzenie "podatku od fortun".

Zdaniem autorów raportu, przestępstw podatkowych dokonuje zdecydowana większość hiszpańskich spółek giełdowych oraz najbogatsze rodziny. Zwykle mają ukrywać pieniądze zagranicą albo zakładać fikcyjne firmy w krajach, w których nie płaci się podatków. "Jedynym wydatkiem jest wtedy 300 czy 500 euro za założenie firmy, a za zyski czy depozyty bankowe nie płaci się zupełnie nic” - wyjaśnia Manuel Redal, pracownik urzędu skarbowego.

Inspektorzy uważają, że w Hiszpanii powinien powstać podatek od wielkich fortun, dzięki któremu do kasy państwa wpłynęłoby rocznie ponad 3 mld euro. Oskarżają też rząd o tolerowanie oszustw w obawie, że narazi się najmożniejszym mieszkańcom kraju.

>>> Czytaj też: Rosyjscy bogacze skłóceni z Putinem o olimpijskie kontrakty

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj