Poniedziałek przyniósł stabilizację na parze EURPLN oraz osłabienie dolara względem rodzimej waluty.

„Wczorajsze dane z rynku nieruchomości w USA, a dokładniej indeks podpisanych umów kupna domów publikowany przez National Association of Realtors, który okazał się gorszy od oczekiwań, wpłynął na osłabienie dolara. Warto wspomnieć, że indeks ten na ogół nie wywołuje podwyższonej zmienności, jednak z uwagi na wczorajszy brak ważniejszych odczytów makroekonomicznych, pojawiła się reakcja" – powiedział Krzysztof Koza z Admiral Markets.

Dziś w kalendarzu makroekonomicznym jedynymi ważnymi danymi, mogącymi bezpośrednio kształtować kurs USD/PLN będą publikacje z USA: o godzinie 15:00 indeks cen domów S&P/Case-Shiller, o 15:45 indeks Chicago PMI oraz indeks zaufania konsumentów Conference Board, który poznamy o 16:00. Wtorek jest również dniem, w którym większość parkietów nie pracuje lub też sesja a nich jest skrócona. Na Giełdzie Papierów Wartościowych zarówno wtorek oraz środa są dniami bez sesji giełdowej.

W obecnym tygodniu pierwsze dane dla polskiej gospodarki pojawią się w czwartek. Wtedy też o godzinie 9:00 poznamy grudniowy indeks PMI dla przemysłu, przedstawiający kondycję tego sektora. Natomiast o 14:00 Narodowy Bank Polski przedstawi kwartalne saldo rachunku bieżącego. W piątek 3 stycznia jedynym odczytem dla polskiej gospodarki będzie wskaźnik rynku pracy wg BIEC, który opublikowany zostanie o 9:00.

„Na wykresie EURPLN widzimy stabilizację kursu w okolicy 4,1500. Aprecjacja złotego względem euro wyhamowała na linii 16-miesiecznego trendu. Obecny obraz sugeruje stabilizację pomiędzy 4,1290 a 4,1570. USD/PLN zachowuje się zgodnie z naszymi prognozami. Od kilku tygodni wspominaliśmy o poziomie 3,0000, który powinien zostać osiągnięty do końca roku. Zakładaliśmy przy tym, że poziom ten zakończy aprecjację złotego względem dolara. W piątek kurs zszedł poniżej tego poziomu osiągając najniższą wartość od września 2009 roku, jednak szybko powrócił powyżej 3,0000. Obecnie kurs stabilizuje się powyżej tego wsparcia i wygląda na to, że pozostanie tak przez najbliższe dni" – podkreślił Koza.

Reklama

We wtorek, ok. godz. 9-tej jedno euro kosztowało 4,1474 zł, a dolar 3,3849 zł. Euro/dolar kwotowany był na 1,3788.