"The Economist" zastanawia się, jak technologie wpłyną na bezrobocie

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
17 stycznia 2014, 09:46
Czy komputery zastąpią w pracy człowieka i przyczynią się do wzrostu bezrobocia? Nad tym pytaniem zastanawiają się analitycy tygodnika „The Economist” - i w najnowszym numerze zamieszczają prognozy.

Już dawno temu pesymiści mówili, że bezrobocie wzrośnie, gdy maszyny tkackie zastąpią człowieka w pracach wykonywanych ręcznie. Rację jednak mieli optymiści, którzy powtarzali, że przy obniżeniu kosztów produkcji firmy się bogacą, a kto ma dużo pieniędzy, ten je wydaje i stwarza popyt na różne przedmioty czy usługi. I pobudza gospodarkę.

Tym razem na dłuższą metę świat znów może zyskać, ale na krótką metę wielu ludzi straci - sugeruje „The Economist”. Zagrożeni bezrobociem mają być według tygodnika telemarketerzy, księgowi, sprzedawcy detaliczni, a nawet piloci. „The Economist” twierdzi, że o posadę nie muszą się natomiast martwić ci, którzy w pracy mają do czynienia z emocjami i stosunkami międzyludzkimi. W tym kontekście wymienia m.in.: trenerów sportowych, dentystów i instruktorów jogi.

>>> Polecamy również: "The Economist" zaprasza Bułgarów i Rumunów na Wyspy i chwali Polaków

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj