Mládek uważa, że najważniejszym zadaniem dla zarządu ČEZ-u jest teraz przegląd zagranicznych aktywów i przemyślenie dotychczasowej polityki inwestycyjnej. Wskazane byłoby w jego opinii, by spółka ograniczyła zaangażowanie na Bałkanach. ČEZ już wcześniej deklarował zresztą, że chce się skoncentrować na rynku wewnętrznym. Inwestycje poza Czechami miałyby być lokowane na sąsiednich, stabilnych rynkach. – Chodzi o Niemcy oraz o Polskę – mówi Bohumil Trampota, analityk z biura maklerskiego Atlantik FT. – Nowe inwestycje w tych krajach miałyby dotyczyć przede wszystkim odnawialnych źródeł energii – dodaje.

ČEZ już kilka lat temu deklarował, że chce na polskim wybrzeżu budować farmy wiatrowe. Jednak dopiero w 2012 r. firma zaczęła wcielać te plany w życie. Wtedy to przejęła większościowy pakiet akcji spółki Eco-Wind Construction, która jest deweloperem tego typu farm. Z rozpoczęciem budowy wiatraków ČEZ chce jednak poczekać, aż będzie znany ostateczny kształt polskiej ustawy o OZE.

>>> Czytaj też: CEZ uważa za nieuzasadnione postępowanie ws. odebrania licencji w Bułgarii

Czeski koncern ma w Polsce dwa zakłady produkcyjne: Elektrociepłownię Elcho w Chorzowie oraz Elektrownię Skawina. Od października 2006 r. ČEZ jest też notowany na warszawskiej giełdzie (wcześniej wszedł na rynek w Pradze).

Nie można wykluczyć, że zmiana rządu w Czechach przełoży się także na obsadę stanowisk w zarządzie ČEZ-u. Minister Mládka powiedział, że po odejściu z rady nadzorczej Martina Romana firmę powinny opuścić także inne związane z nim osoby. Obecny prezes ČEZ-u Daniel Beneš przez lata był współpracownikiem Romana, gdy ten stał na czele koncernu.

Sylwetka Daniela Beneša – czytaj więcej