Rosyjska agresja na Krym uderza w warszawską giełdę

Ten tekst przeczytasz w 5 minut
4 marca 2014, 06:08
Przecena spółek robiących interesy na Wschodzie
Przecena spółek robiących interesy na Wschodzie/DGP
Eskalacja rosyjsko-ukraińskiego konfliktu fatalnie wpłynęła na poniedziałkowe notowania na warszawskiej giełdzie. Od rana inwestorzy pozbywali się notowanych Giełdzie Papierów Wartościowych (GPW) akcji.

WIG20, indeks największych na giełdzie spółek, stracił aż 5,11 proc. W ciągu ostatnich 10 lat przypadków spadku indeksu na jednej sesji o więcej niż 5 proc. było do tej pory zaledwie pięć. Jeszcze gorzej zachowywał się WIG, indeks obejmujący 356 notowanych na warszawskim parkiecie, który spadł o 5,21 proc.

– Inwestorzy obawiają się konsekwencji, jakie mogą wynikać z pogłębienia kryzysu, i wpływu, jaki może on mieć już nie tyle na gospodarkę, ile na bezpieczeństwo regionu – tłumaczy Artur Iwański, dyrektor w Domu Maklerskim PKO BP.

Z portfeli inwestorów znikały m.in. akcje spółek ukraińskich. Indeks obejmujący ich akcje spadł wczoraj aż o 16,1 proc. Tak duża zniżka indeksu to na rynku akcji zjawisko praktycznie niespotykane.

– W przypadku eskalacji konfliktu spółkom z sektora grożą oczywiście dalsze spadki – ocenia Żaneta Marzec, analityk z Ipopemy Securities.

>>> Czytaj też: Rosyjska gospodarka zmierza do bankructwa?

Marek Buczak, zarządzający funduszami inwestycyjnymi w Quercus TFI, wskazuje, że obecnie największym problemem dla inwestorów jest zupełna nieprzewidywalność prezydenta Rosji co oznacza, że w sprawie Ukrainy możliwa jest realizacja każdego scenariusza także skrajnie negatywnych.

– Jeśli kryzys na Ukrainie, wcześniej wewnętrzny, obecnie międzynarodowy, będzie narastał, oczekiwałbym dalszej presji na notowania przede wszystkim spółek z dużą ekspozycją działalności na rynki wschodnie, Ukrainę, ale i Rosję. Jeśli Rosja dodatkowo podejmie decyzję o reperkusjach dla spółek z państw wspierających Ukrainę, w najgorszej sytuacji będą firmy z branży spożywczej. Tu najłatwiej zablokować import powołując się np. na uchybienia fitosanitarne i łamanie norm weterynaryjnych – ocenia w rozmowie z DGP.

Niebagatelne znaczenie dla polskich eksporterów ma przede wszystkim Rosja. Wartość naszego eksportu do tego kraju sięgnęła w 2013 r. aż 34 mld zł. Według specjalisty Quercus TFI Rosjanom trudniej będzie całkowicie zablokować import produktów przemysłowych, gdzie znalezienie takich haków jak w branży spożywczej nie jest łatwe.

– Na razie nie widzimy zagrożeń dla naszej działalności za wschodnią granicą, w tym w Rosji, w związku z sytuacją na Ukrainie – mówi Jan Mikołuszko, prezes budowlanego Unibepu, który kończy właśnie w Moskwie budowę 4-gwiazdkowego hotelu.

Gorzej wygląda sytuacja na Ukrainie. – Nasi klienci coraz częściej informują nas o problemach ich partnerów z terminowym regulowaniem płatności. Na obecną chwilę nie mamy jeszcze sygnałów dotyczących pogorszenia się kondycji kontrahentów rosyjskich – informuje Agnieszka Marcinkowska z Korporacji Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych.
Roman Przybylski z zarządu spółki Nowy Styl Group, największego producenta krzeseł w Europie, który ma na Ukrainie fabrykę, wskazuje, że popyt się załamał.

– W Kijowie nic się nie sprzedaje – mówi Roman Przybylski. Inne spółki produkujące na Ukrainie i zaopatrujące z nich rynek rosyjski zapowiadają, że przygotowują się na najgorsze.

Analitycy zwracają uwagę, że np. dla firm, które ulokowały na Wschodzie produkcję i tam ją finansują, dużym problemem będzie spadek wartości lokalnych walut. Ukraińska hrywna straciła np. od początku roku ponad 18 proc. wobec dolara i euro. Sylwia Jaśkiewicz, analityk IDMSA, jako przykład wskazuje Rovese (d. Cersanit), które produkuje na Ukrainie płytki oraz ceramikę sanitarną i tam zaciągało, w euro, dużą część kredytów na inwestycje.

– Gwałtowny spadek wartości hrywny oznacza wzrost zadłużenia denominowanego w lokalnej walucie. Już w 2012 r. z powodu dużych wahań kursów walut Rovese pokazało dużą stratę na poziomie netto, podobnie będzie zapewne w końcowym wyniku za 2013 r. – ocenia specjalista IDMSA. W 2012 r. strata netto Rovese wyniosła niemal 63 mln zł.

Konflikt może spowodować też problemy z dostawą do Polski gazu, który w większości sprowadzamy z Rosji. Import z tego kraju pokrywa ponad 60 proc. naszego zapotrzebowania. Na razie problemów z dostawami nie ma. Gaz-System, operator gazociągów przesyłowych, przygotował i przećwiczył jednak kilka różnych wariantów działania.

>>> Czytaj też: Gazprom: Europa będzie jeszcze bardziej zależna od rosyjskiego gazu

– Technicznie mamy większe możliwości importu gazu z kierunku zachodniego niż jeszcze pięć lat temu. Wtedy wyniosły one 9 proc. Obecnie jest to prawie 45 proc. zapotrzebowania – mówi Małgorzata Polkowska z Gaz-Systemu.

Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo deklaruje, że ma obecnie ponad 0,94 mld m sześć. gazu ziemnego stanowiącego tzw. zapas obowiązkowy. Ma on pokrywać 40-dniowe zapotrzebowanie. Napięcie na Wschodzie wyraźnie ciąży też złotemu, choć na tym rynku nie doszło do panicznej wyprzedaży. Złoty osłabł wczoraj o 1,3 proc. wobec euro i ponad 1,5 proc. względem dolara. Po południu dolar kosztował 3,06 zł, a euro – 4,21 zł.

– Gdyby doszło do eskalacji konfliktu na Krymie, możliwe jest osłabienie złotego w ciągu miesiąca do 3,10 za dolara – mówi Bartosz Sawicki, analityk TMS Brokers.

Działania Władimira Putina jeszcze większą panikę niż w Polsce wywołały bezpośrednio w Rosji, gdzie RTS, indeks 50 największych spółek z moskiewskiej giełdy, stracił 12 proc. Polecamy: Rosyjskie spółki straciły w kilka godzin tyle, ile jest warta cała Chorwacja (WYKRES DNIA)

1694332-przecena-spolek-robiacych-interesy.jpg
Przecena spółek robiących interesy na Wschodzie - WIG
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj