Nie odbiegają od swoich zachodnich konkurentów, zarówno pod względem wyglądów salonów, jakości asortymentu, czy obsługi klienta. Potwierdzeniem tego są najnowsze badania firmy Daymaker, które oceniły poziom obsługi w wybranych sklepach. „Tajemniczy klienci” kilkakrotnie odwiedzili 156 sieci handlowych z 19 branż.

- Wynika z nich, ze polskie sieci handlowo-usługowe wkładają wiele wysiłku w podnoszenie jakości obsługi klienta – podsumowuje Sofia Valentin, dyrektor generalny Daymaker Poland.

W efekcie wśród 20 najlepiej ocenionych sieci w Polsce, aż sześć ma polski rodowód. Mowa o Gino Rossi, który okazał się być najlepiej ocenionym brandem wśród badanych z branży obuwniczej, Simple, Solar, Inglot, Giacomo Conti, czy Yes, który pokonał takich znanych rywali jak Pandora, czy Swarowski. Czym sobie zasłużyły te marki na to, by uplasować się wśród najlepszych. Przede wszystkim tym, że pracownicy zatrudnieni w ich salonach sprzedaży dostrzegają od razu klientów wchodzących do placówki i witają się z nimi. 

>>> Polecamy: Erste: Część sieci detalicznych może wycofać się z Polski, Biedronka ma potencjał do przejęć

Na tym się jednak nie kończy, bo potem nawiązują z nimi kontakt, a następnie angażują się w rozmowę poprzez opowiadanie o produktach, oferowanie produktów dodatkowych lub uzupełniających i udzielanie pomocy w procesie podejmowania decyzji. Zadają też pytania, co w ocenie klientów jest oznaką zaangażowania sprzedawcy i jego profesjonalnego podejścia do wykonywanego zawodu. A wszystko to odbywa się w sposób nie natrętny, przez co klient ma wrażenie swobody w sklepie oraz tego, ze nie jest nagabywany i zmuszany do zakupu.

Nie byłoby to możliwe, bez inwestycji, które sieci handlowe poczyniły w obsługę klientów. Starają się nie dopuszczać do częstej wymiany personelu, a do tego inwestują w ich szkolenia. Coraz częściej też wśród personelu spotkać można nie tylko młode osoby, a dokładnie studentów, ale też doświadczonych sprzedawców z długim stażem.

Poza tym sieci same coraz chętniej angażują się w działania typu „Tajemniczy klient”, by sprawdzić, czy poziom obsługi w ich sklepach jest na należytym poziomie. 

>>> Czytaj też: Polacy szturmują zagraniczne sklepy internetowe