Soszyński: Polskie papiery coraz mniej dochodowe

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
24 marca 2014, 10:25
Konrad Soszyński
Konrad Soszyński/Media
Pogorszenie ocen oczekiwanego popytu widoczne w badaniach koniunktury współgra ze zwężaniem się spreadu obligacji 10Y/2Y.

Wobec braku publikacji ważniejszych danych makroekonomicznych bazowe rynki długu pozostawały przez większą część piątku względnie stabilne. Dochodowości amerykańskich i niemieckich 10-latków obniżyły się o 1-2 pb., lądując na poziomie odpowiednio 2,76 proc. i 1,64 proc. Stawki 5Y USD CDS krajów południa Europy pozostawały względnie stabilne, podobnie jak stawki ASW. Głębsze zniżki dochodowości ograniczał wzrosty notowań ropy naftowej, której wyższe ceny w komentarzach kojarzono z trwającymi licytacjami dotyczącymi sankcji, jakie mogą nałożyć na siebie Rosja, USA i Unia Europejska.

W przypadku polskich papierów dłużnych obserwowaliśmy postępujące redukcje dochodowości, które były pochodną umacniającego się złotego oraz nieznacznych spadków dochodowości na rynkach bazowych. Większego wrażenia na inwestorach nie zrobiła wypowiedzi „nowego gołębia” w RPP, Jerzego Osiatyńskiego, który sugerował, że Rada może utrzymać stopy na bieżącym poziomie do końca 2015 roku. Na koniec dnia zobaczyliśmy przesunięcie dochodowości krajowych papierów o 2 pb. w dół na całej długości krzywej. W przypadku stawek IRS obniżyły się one o 5 pb. w długim końcu krzywej i 1 pb. w krótkim końcu.

W poniedziałek spodziewamy się kontynuacji przesuwania w dół krzywej rentowności polskich papierów skarbowych. Scenariusz ten powinien być wspierany przez oczekiwane przez nas słabsze niż rynek szacuje dane PMI oraz spodziewaną publikacje gorszych danych Ifo. Siła oddziaływania publikacji tych danych na obniżenie się krzywej dochodowości nie powinna być jednak bardzo duża.

Postępujące od jakiegoś czasu zwężenie spreadu między obligacjami 10Y i 2Y jest spójne z informacjami nadchodzącymi z sektora przedsiębiorstw. W danych o koniunkturze w przetwórstwie przemysłowym drugi miesiąc z kolei obserwujemy rozejście się relacji między zachowaniem wskaźników opisujących bieżący poziom produkcji i zamówień, oraz ich poziom oczekiwany. W przypadku indeksów opisujących sytuację bieżącą cały czas możemy obserwować wzrost ich zmiany r/r. Nieco inaczej ma się sytuacja, jeśli chodzi o wskaźniki oczekiwanego poziomu produkcji i zamówień. W ich wypadku, począwszy od lutego br. obserwujemy spadki rocznych zmian indeksów. Zmiana ta jest pochodną drastycznej redukcji zmian wskaźników oczekiwanego poziomu zamówień i produkcji w układzie m/m poniżej ich długookresowych średnich. Trudno obecnie powiedzieć na ile zerwanie relacji między zachowaniem wskaźników oczekiwanej aktywności, a ich ocenami bieżącej aktywności jest wynikiem obaw o sytuację na wschodzie Europy, a na ile jest to konsekwencja napływających do firm informacji o oczekiwanym spadku popytu. Niezależnie od źródeł takiego zachowania indeksów sądzimy, że obecna sytuacja będzie wzmacniać presję na utrzymanie spreadu obligacji 10Y/2Y na niskim poziomie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PKO BP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj